Jakie zdjęcia powinien mieć każdy produkt
Klient w internecie nie weźmie produktu do ręki, nie obróci go i nie dotknie materiału. Zdjęcia muszą mu to zastąpić. Dla większości produktów sprawdza się taki zestaw:
- zdjęcie główne — cały produkt na jednolitym, jasnym tle, bez dodatków; to ono pojawia się na liście produktów, w wynikach wyszukiwania i w reklamach,
- inne strony produktu — tył, bok, spód lub wnętrze, jeśli mają znaczenie,
- detal — materiał, szew, faktura, zapięcie, złącza,
- skala — produkt w dłoni, obok przedmiotu, który każdy zna, albo z wymiarami naniesionymi na osobnym zdjęciu,
- w użyciu — w naturalnym otoczeniu albo na modelu; tu jest miejsce na klimat marki,
- zawartość zestawu i opakowanie — jeśli klient dostaje więcej niż jeden element.
Każdy wariant kolorystyczny powinien mieć własne zdjęcie. Klient, który wybiera „butelkową zieleń”, chce zobaczyć ten odcień, a nie wierzyć opisowi. Zdjęcie to także część obowiązkowych informacji: unijne rozporządzenie o bezpieczeństwie produktów (GPSR) wymienia obraz produktu wśród danych, które pozwalają go zidentyfikować w ofercie sprzedaży na odległość.
Samodzielnie czy z fotografem?
To nie jest pytanie o ambicję, tylko o rodzaj produktów, ich liczbę i to, jak często się zmieniają.
| Sytuacja | Samodzielnie | Z fotografem |
|---|---|---|
| Dużo produktów, częste nowości | Tak — potrzebujesz powtarzalnego procesu na co dzień | Na start: ustawienie standardu i światła |
| Proste kształty, matowe powierzchnie | Dobrze sobie poradzisz | Niekonieczny |
| Szkło, metal, biżuteria, połysk | Trudne — odbicia i refleksy | Zwykle warto |
| Kolor jest kluczowy: odzież, tkaniny, kosmetyki kolorowe | Możliwe, ale wymaga kontroli koloru | Bezpieczniej |
| Zdjęcia w użyciu, z modelami, aranżacje | Ryzyko amatorskiego efektu | Tak |
| Zdjęcia do kampanii i na stronę główną | Rzadko wystarczą | Tak |
Często najlepsze jest rozwiązanie mieszane. Fotograf robi sesję wizerunkową i zdjęcia najważniejszych produktów, a przy okazji pomaga ustawić stanowisko do zdjęć na tle. Z tego stanowiska korzystasz potem sam, więc nowe produkty wyglądają tak samo jak te z sesji.
Jak zrobić zdjęcia produktowe samodzielnie
Do prostych zdjęć na tle nie potrzebujesz studia. Potrzebujesz powtarzalności: każde zdjęcie w tym samym miejscu, przy tym samym świetle i z tej samej odległości.
Sprzęt
- aparat lub telefon z dobrym aparatem — ważniejsze od modelu jest to, żeby się nie ruszał,
- statyw — najważniejszy element zestawu; bez niego każde zdjęcie wyjdzie w innym kadrze,
- światło — duże okno z rozproszonym światłem dziennym albo dwie lampy światła ciągłego z dyfuzorami; nie mieszaj światła dziennego z żarówkami w pokoju,
- tło — arkusz białego lub jasnoszarego papieru wygięty w łuk, bez załamania na styku stołu i ściany, a przy małych przedmiotach namiot bezcieniowy,
- blenda — kawałek białego kartonu, który rozjaśni cień po drugiej stronie produktu.
Ustawienia i nawyki
- zaznacz taśmą miejsce statywu i produktu, żeby każda seria wyglądała tak samo,
- nie używaj zoomu cyfrowego w telefonie — lepiej podejść bliżej albo przyciąć zdjęcie później,
- zablokuj ostrość i ekspozycję na produkcie, żeby jasne tło nie „oszukało” aparatu,
- ustaw stały balans bieli, żeby kolory nie zmieniały się między zdjęciami,
- wyczyść produkt przed zdjęciem — kurz i odciski palców widać przy powiększeniu,
- pracuj seriami: najpierw wszystkie produkty od przodu, potem wszystkie z boku.
Obróbka
Po sesji zwykle wystarczą trzy czynności: przycięcie do ustalonych proporcji, wyrównanie jasności i koloru oraz, jeśli trzeba, oczyszczenie tła. Najważniejsze, żeby kolor na zdjęciu zgadzał się z rzeczywistością. Zbyt „poprawione” zdjęcie dobrze wygląda w sklepie, a potem wraca jako zwrot z dopiskiem „inny kolor”.
Tło, kadr i proporcje
Zanim zrobisz pierwsze zdjęcie, zapisz standard: jakie tło, jakie proporcje, ile miejsca wokół produktu, ile zdjęć na produkt i w jakiej kolejności. Bez tego po kilku miesiącach lista produktów wygląda jak zbiór zdjęć z różnych sklepów.
- Tło zdjęcia głównego — białe lub bardzo jasne, jednolite. Produkt jest wtedy dobrze widoczny, a zdjęcia różnych produktów tworzą spójną całość.
- Proporcje — jedne dla całego sklepu. Najprościej kwadrat 1:1; przy odzieży sprawdza się też stały format pionowy. Mieszanie proporcji rozjeżdża siatkę produktów.
- Wypełnienie kadru — produkt powinien zajmować większość zdjęcia. Google w wymaganiach Merchant Center zaleca, żeby zajmował od 75% do 90% jego powierzchni.
- Bez dodatków na zdjęciu głównym — bez napisów „promocja”, logo sklepu, znaków wodnych i ramek. Google nie dopuszcza takich elementów na głównym zdjęciu produktu, a marketplace’y mają własne wymagania, które warto sprawdzić w ich pomocy.
Klimat, aranżacje i zdjęcia z modelami umieszczaj jako kolejne zdjęcia w galerii. Tam mogą być swobodniejsze.
Formaty, rozdzielczość i waga plików
Tu sklepy najczęściej tracą szybkość. Zdjęcie prosto z aparatu waży kilka megabajtów i ma wymiary dużo większe niż ekran telefonu. Wgrane w takiej postaci spowalnia kartę produktu, a przy liście z kilkudziesięcioma miniaturami — całą kategorię.
Oryginał i wersje na stronę
Trzymaj dwie rzeczy osobno:
- oryginały — pełna rozdzielczość, archiwum na dysku; z nich zrobisz kiedyś nowe wersje, wydruk albo reklamę,
- wersje na stronę — zmniejszone do rozmiaru, w jakim faktycznie się wyświetlają, i skompresowane.
Dobry sklep przygotowuje wersje na stronę sam: wgrywasz jedno duże zdjęcie, a system tworzy kilka rozmiarów — miniaturę, zdjęcie na karcie produktu i powiększenie — i podaje przeglądarce ten, którego potrzebuje dany ekran. Technicznie odpowiadają za to atrybut srcset lub element picture.
Jaki format wybrać
- WebP lub AVIF — nowoczesne formaty, które przy podobnej jakości zwykle ważą mniej niż JPEG,
- JPEG — bezpieczny format zapasowy i standard przy eksporcie do wielu serwisów,
- PNG — do grafik z przezroczystością, nie do zwykłych zdjęć, bo pliki wychodzą duże.
Wyszukiwarka Google obsługuje zdjęcia w formatach BMP, GIF, JPEG, PNG, WebP, SVG i AVIF. Jeśli wysyłasz produkty do Google Merchant Center, sprawdź tamtejsze wymagania. Obecnie Google zaleca tam zdjęcia o rozdzielczości co najmniej 1500 × 1500 pikseli, a pojedynczy plik nie może przekraczać 16 MB. Od 31 stycznia 2027 r. Google będzie egzekwować minimum 500 × 500 pikseli.
Ile powinno ważyć zdjęcie
Nie ma jednej liczby, bo wszystko zależy od rozmiaru wyświetlania i rodzaju zdjęcia. Orientacyjnie: miniatura na liście produktów po kompresji waży zwykle kilkadziesiąt kilobajtów, a zdjęcie na karcie produktu — do kilkuset. Jeśli pojedyncze zdjęcie na stronie waży kilka megabajtów, coś poszło nie tak.
Ważne jest też ładowanie. Zdjęcie główne, widoczne od razu po wejściu na stronę, nie powinno być ładowane leniwie (loading="lazy"), bo opóźnia to wyświetlenie najważniejszego elementu. Leniwe ładowanie zostaw dla zdjęć niżej w galerii i miniatur poza ekranem. Efekt sprawdzisz w PageSpeed Insights.
Zdjęcia na stronę zapisuj w przestrzeni barw sRGB i bez zbędnych metadanych z aparatu. Kolory będą wyglądać tak samo w różnych przeglądarkach, a pliki będą lżejsze.
Nazwy plików i teksty alternatywne
Google rozumie zdjęcia głównie dzięki otoczeniu: tekstowi na stronie, nazwie pliku i tekstowi alternatywnemu, czyli atrybutowi alt. W dokumentacji o zdjęciach w wyszukiwarce Google nazywa tekst alternatywny najważniejszym atrybutem opisującym obraz.
- Nazwa pliku — krótka i opisowa:
kubek-termiczny-450-ml-czarny.webpzamiastIMG_4821.jpg. - Tekst alternatywny — jedno zdanie o tym, co widać, np. „Czarny kubek termiczny 450 ml z otwartą pokrywką”. Bez listy słów kluczowych.
- Różne zdjęcia, różne opisy — detal, widok z boku i zdjęcie w użyciu pokazują co innego, więc opisz je inaczej.
Tekst alternatywny służy też osobom korzystającym z czytników ekranu. Dobrze napisany pomaga więc i w wyszukiwarce, i w dostępności sklepu.
Prawa do zdjęć: fotograf, modele i zdjęcia producenta
Zdjęcia, za które zapłaciłeś, nie zawsze możesz używać, gdzie chcesz. Decyduje o tym umowa z fotografem.
- Licencja albo przeniesienie praw — w umowie wypisz pola eksploatacji, czyli gdzie i jak możesz używać zdjęć: sklep, marketplace, media społecznościowe, reklamy, druk. Umowa obejmuje tylko pola w niej wymienione, a przeniesienie autorskich praw majątkowych wymaga formy pisemnej.
- Modele — rozpowszechnianie wizerunku wymaga zgody osoby, która jest na zdjęciu. Zgoda powinna obejmować miejsca, w których zdjęcia się pojawią.
- Zdjęcia producenta — możesz ich używać, jeśli producent lub dystrybutor na to pozwala. Często wynika to z umowy handlowej, ale lepiej mieć to na piśmie.
- Zdjęcia z innych sklepów i z marketplace’ów — nie kopiuj ich. To cudza praca, a te same zdjęcia ma już kilka innych ofert.
Więcej o umowach i prawach autorskich przy projektach internetowych piszę w artykule prawa autorskie do strony internetowej. To informacja ogólna — nietypową umowę warto pokazać prawnikowi.
Jak przygotować sesję z fotografem
Im lepiej przygotujesz sesję, tym mniej zapłacisz za czas i tym mniej będzie poprawek. Przed umówieniem terminu przygotuj:
- listę produktów z wariantami — z kodami SKU, żeby pliki dało się od razu nazwać i przypisać,
- listę ujęć — ile zdjęć na produkt i jakich: główne, detal, skala, w użyciu,
- standard — tło, proporcje i przykłady zdjęć, które Ci się podobają,
- czyste, nieuszkodzone egzemplarze — wyprasowane, bez metek, jeśli nie mają być widoczne,
- wymagania techniczne — w jakich formatach i rozmiarach chcesz dostać pliki i jak mają być nazwane,
- zakres praw — gdzie będziesz używać zdjęć, żeby wpisać to do umowy.
Na cenę sesji wpływają głównie liczba produktów i ujęć, rodzaj zdjęć (packshoty czy aranżacje), udział modeli, stylizacja, zakres retuszu i wycinania tła oraz zakres praw. Porównując oferty, porównuj liczbę gotowych zdjęć i warunki ich użycia, a nie tylko stawkę za dzień zdjęciowy.
Przy sklepach, które buduję, ustalam standard zdjęć jeszcze przed importem produktów: proporcje, rozmiary i sposób nazywania plików. Lżejsze obrazy i pomiar szybkości to dla mnie standard każdej strony, a w sklepie, w którym zdjęć jest najwięcej, mają szczególne znaczenie.