Prawa autorskie
do strony internetowej

Płacisz za stronę, ale to nie znaczy, że automatycznie masz do niej prawa. Z mocy ustawy prawa autorskie przysługują twórcy, a to, co dostaje zamawiający, zależy od umowy. Wyjaśniam, czym licencja różni się od przeniesienia praw, co zapisać w umowie i czego nikt nie może Ci przenieść.

Kuba, ODSŁONA7 min czytania

W skrócie7 min
  • Projekt graficzny, kod i teksty to utwory — prawa do nich ma twórca, dopóki umowa nie stanowi inaczej.
  • Zapłata za stronę ani posiadanie plików nie przenoszą praw autorskich; decyduje treść umowy.
  • Przeniesienie autorskich praw majątkowych wymaga formy pisemnej i wymienienia pól eksploatacji.
  • Gdy umowa nie mówi wyraźnie o przeniesieniu, przyjmuje się licencję — a ta bez określonego czasu trwa pięć lat.
  • Fonty, zdjęcia ze stocku, CMS i wtyczki mają własne licencje; praw do nich nikt Ci nie przeniesie.

Kto ma prawa autorskie do strony z mocy prawa

Prawo autorskie przysługuje twórcy (art. 8 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Powstaje z chwilą ustalenia utworu — bez rejestracji i innych formalności, nawet jeśli utwór jest nieukończony (art. 1). Utworem jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, a programy komputerowe są chronione jak utwory literackie (art. 74).

W praktyce autorem projektu graficznego, kodu czy tekstów na stronie jest osoba, która je stworzyła. Jeśli pracuje na etacie, prawa majątkowe do utworów stworzonych w ramach obowiązków pracowniczych co do zasady nabywa pracodawca (art. 12), a prawa majątkowe do programów komputerowych przysługują pracodawcy, o ile umowa nie stanowi inaczej (art. 74 ust. 3). Ty jako zamawiający uzyskujesz prawa dopiero na podstawie umowy z wykonawcą.

Dwie rzeczy bywają zaskoczeniem. Po pierwsze, sama zapłata faktury nie przenosi praw. Po drugie, posiadanie plików też nie: przeniesienie własności egzemplarza utworu nie powoduje przejścia autorskich praw majątkowych, jeśli umowa nie stanowi inaczej (art. 52). Możesz mieć na dysku cały kod strony i nadal nie mieć prawa, żeby go zmieniać.

Co na stronie jest utworem, a co nie

ElementKto ma prawaCo ustalić
Projekt graficzny i układTwórca projektuPrzeniesienie praw albo licencja w umowie
Kod napisany przez wykonawcęProgramista lub jego pracodawcaPrzeniesienie praw, w tym prawo do zmian w kodzie
TekstyAutor: wykonawca, copywriter albo TyKto pisze i na jakich zasadach
Logo i identyfikacjaProjektantPrzeniesienie praw, także na rejestrację znaku towarowego
ZdjęciaFotograf lub bank zdjęćLicencja oraz zezwolenia osób widocznych na zdjęciach
CMS, wtyczki, fonty, bibliotekiIch dostawcyWarunki licencji i ewentualne opłaty
DomenaNie jest utworemKto jest abonentem u rejestratora

Ochrona obejmuje sposób wyrażenia, a nie pomysł (art. 1 ust. 2¹). Sama idea — „strona z kalkulatorem wyceny” czy „ciemne tło z żółtymi akcentami” — nie jest chroniona. Chroniony jest konkretny projekt i konkretny kod. Materiały, które przekazujesz wykonawcy, na przykład własne teksty czy zdjęcia, pozostają Twoje. Z kolei propozycje, których nie zaakceptowałeś, zwykle zostają przy wykonawcy.

Osobną sprawą jest wizerunek. Jeśli na zdjęciach widać pracowników albo klientów, ich rozpowszechnienie co do zasady wymaga zezwolenia tych osób (art. 81). Prawa autorskie fotografa to jedno, zgoda osoby na zdjęciu — drugie.

Licencja czy przeniesienie praw: na czym polega różnica

Wykonawca może dać Ci prawa na dwa sposoby. Może je przenieść — wtedy na wymienionych w umowie polach eksploatacji to Ty decydujesz o utworze. Może też udzielić licencji, czyli zgody na korzystanie z utworu na określonych zasadach, przy czym prawa nadal należą do niego.

KwestiaPrzeniesienie praw majątkowychLicencja
Do kogo należą prawaDo Ciebie, w zakresie opisanym w umowieNadal do twórcy
Forma umowyPisemna pod rygorem nieważności (art. 53)Licencja wyłączna — pisemna pod rygorem nieważności (art. 67 ust. 5); niewyłączna — bez szczególnej formy
CzasTrwale, w granicach pól eksploatacji z umowyJeśli umowa nie stanowi inaczej — pięć lat, po czym licencja wygasa (art. 66)
WypowiedzenieNie dotyczyLicencję na czas nieoznaczony twórca może wypowiedzieć; w braku ustaleń — na rok naprzód, na koniec roku kalendarzowego (art. 68)
Dalsze udostępnianieMożesz przenieść prawa dalej, chyba że umowa stanowi inaczej (art. 41)Co do zasady nie możesz upoważnić innej osoby do korzystania z utworu (art. 67 ust. 3)

Najważniejsza pułapka kryje się w art. 65: w braku wyraźnego postanowienia o przeniesieniu prawa uważa się, że twórca udzielił licencji. Jeśli więc umowa milczy, nie masz praw autorskich, tylko licencję — a jeśli nie określa jej czasu, licencja wygasa po pięciu latach. Do tego licencja udzielona na dłużej niż pięć lat po upływie tego okresu jest traktowana jak udzielona na czas nieoznaczony, czyli taka, którą twórca może wypowiedzieć.

Licencja nie jest z definicji zła. Przy gotowych motywach, szablonach czy rozwiązaniach abonamentowych to naturalny model. Ważne, żebyś wiedział, którą drogę wybierasz, i żeby umowa jasno opisywała czas trwania licencji, terytorium, pola eksploatacji i warunki wypowiedzenia.

Pola eksploatacji: co wpisać przy stronie internetowej

Zarówno przeniesienie praw, jak i licencja obejmują tylko pola eksploatacji wyraźnie wymienione w umowie (art. 41 ust. 2) i tylko te, które są znane w chwili jej zawarcia (art. 41 ust. 4). Zapis „przenosi wszelkie prawa” bez listy pól nie daje Ci tego, czego się spodziewasz. Przy stronie internetowej lista powinna obejmować co najmniej:

  • utrwalanie i zwielokrotnianie dowolną techniką, w tym cyfrową;
  • wprowadzanie do pamięci komputera, na serwery i do sieci;
  • publiczne udostępnianie w taki sposób, aby każdy mógł mieć dostęp do utworu w miejscu i czasie przez siebie wybranym, czyli publikację w internecie;
  • przy kodzie: zwielokrotnianie, tłumaczenie, przystosowywanie, zmianę układu i inne zmiany oraz rozpowszechnianie (art. 74 ust. 4);
  • modyfikowanie, adaptowanie i łączenie z innymi utworami;
  • wykorzystanie w reklamie i materiałach firmy;
  • przy logo: zgłoszenie do rejestracji jako znak towarowy.

Zmiany na stronie, inny wykonawca i prawa zależne

Załóżmy, że po dwóch latach chcesz rozbudować stronę u innego wykonawcy. Tu wchodzi w grę przepis, o którym łatwo zapomnieć: jeżeli umowa nie stanowi inaczej, twórca zachowuje wyłączne prawo zezwalania na wykonywanie zależnego prawa autorskiego, nawet gdy przeniósł całość autorskich praw majątkowych (art. 46). Opracowaniem jest między innymi przeróbka i adaptacja (art. 2), czyli na przykład przebudowa projektu czy rozwinięcie kodu.

Umowa powinna więc zawierać zgodę na wykonywanie praw zależnych i przeniesienie prawa do zezwalania na nie. Wtedy możesz zmieniać stronę samodzielnie albo zlecić to komukolwiek, bez pytania pierwotnego wykonawcy o zgodę.

Prawa osobiste, podpis w stopce i portfolio

Autorskie prawa osobiste — między innymi prawo do autorstwa, do oznaczenia utworu swoim nazwiskiem i do nienaruszalności jego treści i formy — nie podlegają zrzeczeniu się ani zbyciu (art. 16). Nie przeniesie ich nawet najlepiej napisana umowa. Umowy często zawierają natomiast zobowiązanie twórcy, że nie będzie wykonywał tych praw wobec zamawiającego w określonym zakresie — na przykład nie będzie wymagał podpisu w stopce i zgadza się na zmiany w projekcie.

Osobna sprawa to portfolio. Wykonawcy zwykle chcą pokazywać swoje realizacje, a gdy prawa przeszły na Ciebie, potrzebują do tego Twojej zgody. Dobrze, żeby umowa mówiła o tym wprost: czy zgadzasz się na prezentację, w jakiej formie i czy możesz tę zgodę wycofać.

Elementy osób trzecich: czego nikt Ci nie przeniesie

Prawie każda strona korzysta z elementów, które nie należą do wykonawcy: systemu CMS, wtyczek, motywów, fontów, ikon, zdjęć z banków zdjęć, bibliotek open source. Wykonawca nie przeniesie na Ciebie praw do nich, bo sam ich nie ma. Korzystasz z nich na podstawie licencji ich dostawców.

Dlatego przy przekazaniu strony poproś o wykaz takich elementów: co to jest, skąd pochodzi, na jakiej licencji, na kogo jest wystawiona i czy wymaga odnawiania. Płatne licencje najlepiej kupować na Twoją firmę. Przy oprogramowaniu open source pamiętaj, że jego licencja może nakładać własne warunki, na przykład obowiązek zachowania informacji o autorach.

Co sprawdzić w umowie: krótka lista

Prawa autorskie to tylko część zapisów, które powinna zawierać umowa na wykonanie strony, ale przy zmianie wykonawcy czy rozbudowie serwisu okazują się często najważniejsze. Przed podpisem sprawdź:

  • Czy umowa mówi wyraźnie o przeniesieniu praw, a nie tylko o „korzystaniu” ze strony?
  • Czy jest zawarta w formie pisemnej albo elektronicznej, z kwalifikowanym podpisem elektronicznym? Skan ani e-mail tu nie wystarczą.
  • Czy wymienia utwory: projekt, kod, teksty, logo, grafiki?
  • Czy zawiera listę pól eksploatacji, w tym publikację w internecie i zmiany w kodzie?
  • Czy obejmuje prawa zależne?
  • Kiedy prawa przechodzą — z chwilą odbioru, zapłaty czy podpisania? Przy umowie zobowiązującej do przeniesienia praw, jeśli nie postanowiono inaczej, prawo do wyłącznego korzystania przechodzi z chwilą przyjęcia utworu (art. 64).
  • Czy jest wykaz elementów osób trzecich i ich licencji?
  • Czy wykonawca oświadcza, że ma prawa, które przenosi — także do części wykonanych przez podwykonawców?

U mnie autorskie prawa majątkowe do utworów, które tworzę, przechodzą na Ciebie z chwilą zapłaty całości wynagrodzenia, a korzystanie ze strony nie wymaga żadnej opłaty licencyjnej. Wzór, którego używam, jest publicznie dostępny: umowa przeniesienia praw i protokół przekazania — z listą pól eksploatacji, prawami zależnymi i wykazem elementów osób trzecich. Prawa autorskie to jeden z punktów, które warto mieć z głowy, zanim cokolwiek podpiszesz; pozostałe opisuję w artykule o tym, jak zlecić stronę internetową.

To informacja ogólna, a nie porada prawna. Przepisy przywołuję według aktualnego tekstu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych w stanie na październik 2026 r. Przy sprzedaży firmy, wejściu inwestora albo rozbudowanym oprogramowaniu warto skonsultować zapisy z prawnikiem.

Kuba, ODSŁONAProjektuję i buduję strony, sklepy i marki dla małych firm. Przy systemach i automatyzacji pracuję razem ze StackERP. Poznaj mnie

Pytania
i odpowiedzi.

Krótko o tym, o co najczęściej pytają właściciele firm w tym temacie.

Wszystkie pytania
Czy po zapłaceniu za stronę mam do niej prawa autorskie?

Nie automatycznie. Zapłata nie przenosi praw — decyduje umowa. Jeśli nie mówi wyraźnie o przeniesieniu autorskich praw majątkowych, przyjmuje się, że wykonawca udzielił Ci licencji.

Czy przeniesienie praw autorskich do strony może być mailowe?

Nie. Umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności. Formę pisemną zastępuje dokument z kwalifikowanymi podpisami elektronicznymi, ale skan czy e-mail tego wymogu nie spełniają.

Czy mogę zlecić zmiany na stronie innemu wykonawcy?

Tak, jeśli umowa to umożliwia. Oprócz przeniesienia praw na odpowiednich polach eksploatacji powinna obejmować zgodę na wykonywanie praw zależnych i przeniesienie prawa do zezwalania na nie. Bez tego przeróbki mogą wymagać zgody pierwotnego twórcy.

Do kogo należą prawa do WordPressa i wtyczek na mojej stronie?

Do ich twórców i dostawców. Korzystasz z nich na podstawie ich licencji, a wykonawca nie może przenieść na Ciebie praw, których sam nie ma. Warto dostać wykaz takich elementów razem z informacją o licencjach i opłatach.

Czy wykonawca może pokazać moją stronę w portfolio?

Jeśli prawa przeszły na Ciebie, potrzebuje do tego Twojej zgody. Najlepiej, gdy umowa jasno określa, czy ją wyrażasz, w jakiej formie realizacja może być pokazana i czy możesz zgodę wycofać.

Czy domena jest częścią praw autorskich do strony?

Nie. Domena nie jest utworem — liczy się to, kto jest jej abonentem u rejestratora. Dlatego domena powinna być zarejestrowana na Ciebie lub Twoją firmę, niezależnie od tego, kto wykonuje stronę.

Czytaj
dalej.

Powiązane tematy, które pomogą Ci podjąć decyzję.

Wszystkie artykuły

Więcej w temacie „Współpraca”: Jak przygotować brief strony?, Jak wybrać wykonawcę strony?

Zobacz swoją stronę,
zanim zapłacisz.

Najpierw dostajesz propozycję: kierunek, zakres i cenę. Umowę i płatność ustalamy dopiero wtedy, gdy wiesz, za co płacisz.