Zdjęcia na stronę:
własne czy stockowe?

Najlepiej działają prawdziwe zdjęcia: Twojego miejsca, ludzi i efektów pracy. Stock ma swoje zastosowania, ale nie zastąpi dowodu, że firma naprawdę tak wygląda. Zanim cokolwiek opublikujesz, sprawdź dwie rzeczy: czy masz prawo do zdjęcia i czy osoby na nim zgodziły się na publikację.

Kuba, ODSŁONA8 min czytania

W skrócie8 min
  • Własne zdjęcia budują zaufanie, bo pokazują to, co klient naprawdę dostanie; stock sprawdza się jako tło i ilustracja.
  • Zdjęcie z wyszukiwarki grafik nie jest „do wzięcia” — do każdego potrzebujesz licencji albo przeniesienia praw.
  • Umowa z fotografem powinna wymieniać pola eksploatacji; licencja bez określonego czasu obowiązuje pięć lat.
  • Publikacja wizerunku pracowników i klientów wymaga ich zgody — najlepiej na piśmie, z określeniem, gdzie zdjęcie się pojawi.
  • Duże pliki spowalniają stronę: dopasuj wymiary, wybierz nowoczesny format i opisz zdjęcie w tekście alternatywnym.

Własne zdjęcia czy stockowe: co wybrać

Zdjęcia na stronie firmowej mają dwa zadania: pokazać, jak wygląda to, co klient kupuje, i sprawić, że strona jest przyjemna w odbiorze. Do pierwszego nadają się wyłącznie prawdziwe zdjęcia. Do drugiego — także dobrze dobrane zdjęcia stockowe i grafiki.

Klienci szybko rozpoznają zdjęcia z banku: uśmiechnięty konsultant ze słuchawką, uścisk dłoni nad biurkiem, zespół w idealnie wyprasowanych koszulach. Takie obrazy niczego nie dowodzą, a to samo zdjęcie może się pojawić na stronie konkurencji. Jedno prawdziwe zdjęcie Twojego warsztatu, gabinetu czy ekipy przy pracy powie więcej niż pięć stockowych.

ŹródłoKiedy się sprawdzaNa co uważać
Własne zdjęcia z telefonuRealizacje, miejsce, codzienna praca, aktualnościŚwiatło i kadr; zgody osób widocznych na zdjęciach
Sesja z fotografemStrona główna, portrety, sekcja o firmie, kluczowe usługiZakres licencji w umowie; plan ujęć przed sesją
Zdjęcia stockoweTła, ilustracje pojęć, artykuły na bloguWarunki licencji; nie udawaj, że to Twoja firma
Grafiki i ilustracjeSchematy, ikony, procesy, usługi trudne do sfotografowaniaPrawa do grafik; spójność ze stylem marki
Obrazy z AITła i abstrakcyjne ilustracjeRegulamin narzędzia; nigdy jako realizacje czy zespół

W praktyce najlepiej działa połączenie: prawdziwe zdjęcia tam, gdzie klient ocenia Twoją pracę i ludzi, a stock lub grafika tam, gdzie potrzebne jest tło albo ilustracja.

Co sfotografować w swojej firmie

Zanim zaczniesz robić zdjęcia, spisz listę ujęć i miejsc na stronie, w których się pojawią. Najczęściej przydają się:

  • Ludzie przy pracy — nie pozowani, tylko w trakcie zwykłych czynności.
  • Portret właściciela lub zespołu do sekcji o firmie. Klient chce wiedzieć, z kim będzie rozmawiał.
  • Miejsce — wnętrze, ale też wejście od ulicy, które ułatwia trafienie na miejsce.
  • Efekty pracy — realizacje, a gdy to ma sens, zestawienie „przed i po”.
  • Narzędzia, materiały i detale, które pokazują staranność.

Dobre zdjęcia zrobisz telefonem, jeśli pamiętasz o kilku zasadach. Fotografuj przy dziennym świetle, najlepiej przy oknie, a nie pod lampą sufitową. Uporządkuj tło. Nie używaj cyfrowego zoomu — lepiej podejść bliżej. Do szerokich sekcji rób zdjęcia w poziomie i zostaw trochę wolnego miejsca, na którym zmieści się tekst. Zrób kilka wersji każdego ujęcia: wybór przy biurku jest łatwiejszy niż powtórka.

Jeśli fotografujesz efekty pracy u klienta, na przykład wyremontowane mieszkanie, zapytaj go o zgodę na publikację. Ktoś może nie chcieć, żeby wnętrze jego domu było widoczne w internecie, nawet jeśli na zdjęciu nie ma ludzi.

Sesja z fotografem: przygotowanie i umowa

Sesja z fotografem ma sens, gdy potrzebujesz spójnego zestawu zdjęć na stronę główną, do podstron usług i do sekcji o firmie. Żeby dzień zdjęciowy nie skończył się setką ładnych, ale nieprzydatnych kadrów, przekaż fotografowi:

  • listę ujęć z informacją, gdzie każde zdjęcie się pojawi,
  • potrzebne proporcje — szerokie kadry do nagłówków, pionowe na telefon, kwadratowe do mediów społecznościowych,
  • kolory i charakter marki, żeby zdjęcia pasowały do strony,
  • listę osób, które będą fotografowane, wraz z potwierdzeniem, że zgadzają się na publikację.

Równie ważna jest umowa. Zdjęcie jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego, a prawa do niego ma fotograf, dopóki nie udzieli Ci licencji albo nie przeniesie praw. Umowa powinna wymieniać pola eksploatacji, czyli sposoby korzystania: publikację w internecie, w mediach społecznościowych, w reklamach, w druku. Zarówno licencja, jak i przeniesienie praw obejmują tylko pola wyraźnie w nich wymienione.

Dwie rzeczy, o których łatwo zapomnieć:

  • Czas licencji. Jeśli umowa nie stanowi inaczej, licencja uprawnia do korzystania z utworu przez pięć lat, na terytorium państwa, w którym licencjobiorca ma siedzibę. Jeśli chcesz używać zdjęć dłużej, wpisz to do umowy.
  • Forma pisemna. Umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych i licencja wyłączna wymagają formy pisemnej pod rygorem nieważności. Ustne „możesz używać” nie wystarczy, gdy chcesz mieć wyłączność.

Ustal też, czy fotograf może pokazać zdjęcia w swoim portfolio. Czym różni się licencja od przeniesienia praw, wyjaśniam szerzej w artykule o prawach autorskich do strony internetowej.

Zdjęcia stockowe: licencja to nie formalność

Kupując zdjęcie w banku zdjęć, nie kupujesz zdjęcia, tylko licencję na określony sposób korzystania z niego. Określenie „royalty free” oznacza zwykle, że płacisz raz i nie rozliczasz się za każde użycie — a nie, że możesz zrobić ze zdjęciem wszystko.

W licencjach banków zdjęć często powtarzają się takie ograniczenia:

  • „Tylko do użytku redakcyjnego” (editorial use only) — takiego zdjęcia nie wolno użyć w reklamie ani do promocji firmy.
  • Zakaz użycia w logo lub znaku towarowym.
  • Ograniczenia dotyczące osób na zdjęciach — na przykład zakaz pokazywania modela w kontekście, który mógłby mu zaszkodzić, jak choroba czy kłopoty finansowe.
  • Limity nakładu w druku albo liczby odbiorców.
  • Obowiązek podpisania autora przy części darmowych zdjęć.

Darmowe serwisy ze zdjęciami też mają swoje licencje i warto je przeczytać. Przy licencjach Creative Commons zwróć uwagę na oznaczenia: BY oznacza obowiązek podania autora, a NC wyklucza użycie komercyjne — a strona firmowa jest użyciem komercyjnym.

Zachowaj dowód licencji: fakturę, plik licencji albo zrzut strony z warunkami i datą pobrania. Jeśli za kilka lat ktoś zapyta o prawo do zdjęcia, odpowiedź zajmie minutę.

I zasada uczciwości: zdjęcie stockowe nie powinno udawać Twojego zespołu, biura ani realizacji. Jako tło albo ilustracja artykułu — tak. Jako „nasza ekipa” — nie.

Zdjęcie z Google, od producenta, od znajomego

Zdjęcie znalezione w wyszukiwarce grafik nie jest „do wzięcia”. Wyszukiwarka tylko pokazuje obrazy z innych stron, a prawa do nich mają ich autorzy. Jeśli opublikujesz cudze zdjęcie bez zgody, uprawniony może żądać m.in. zaniechania naruszenia, usunięcia jego skutków i naprawienia szkody — na przykład przez zapłatę kwoty odpowiadającej dwukrotności wynagrodzenia, które należałoby się za licencję.

Kilka sytuacji, które zdarzają się często:

  • Zdjęcia od producenta lub dostawcy. Wielu producentów udostępnia materiały partnerom handlowym, ale na swoich zasadach. Sprawdź warunki albo poproś o zgodę na piśmie — nawet mailowo.
  • Zdjęcia od znajomego. Zgoda „na słowo” jest lepsza niż nic, ale krótka pisemna licencja z wymienionymi sposobami korzystania oszczędzi nieporozumień, gdyby relacje się zmieniły.
  • Zdjęcia zrobione przez pracownika. Jeśli fotografowanie należy do jego obowiązków, pracodawca nabywa autorskie prawa majątkowe w granicach wynikających z celu umowy o pracę. Gdy zdjęcia powstały „przy okazji”, lepiej ustalić to osobno.
  • Zdjęcia z poprzedniej strony. Jeśli przygotowała je agencja, sprawdź w umowie, czy możesz ich używać na nowej stronie.

Wizerunek pracowników i klientów

Prawa do zdjęcia to jedno, a zgoda osób, które na nim widać, to drugie. Zgodnie z art. 81 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. Wyjątki są wąskie: zgoda nie jest potrzebna, gdy osoba otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie (chyba że wyraźnie zastrzegła inaczej), gdy chodzi o osobę powszechnie znaną sfotografowaną w związku z pełnieniem funkcji publicznych albo gdy ktoś jest jedynie szczegółem całości, takiej jak zgromadzenie, krajobraz czy publiczna impreza.

Zdjęcie zespołu na stronie firmowej nie mieści się w tych wyjątkach. Wizerunek to również dane osobowe, a Urząd Ochrony Danych Osobowych w poradniku dla pracodawców wskazuje, że publikacja wizerunku pracownika na stronie internetowej wymaga jego dobrowolnej zgody. Odmowa albo wycofanie zgody nie może być podstawą niekorzystnego traktowania pracownika.

W praktyce:

  • poproś o zgodę na piśmie lub mailowo i określ, których zdjęć dotyczy, gdzie się pojawią (strona, media społecznościowe, druk) i jak można ją wycofać,
  • przechowuj zgody razem ze zdjęciami,
  • przygotuj się na to, że ktoś zgodę wycofa albo odejdzie z firmy — strona powinna dać się łatwo zaktualizować,
  • klientów widocznych na zdjęciach z wydarzeń czy z lokalu również pytaj o zgodę, a w przypadku dzieci — ich rodziców lub opiekunów.

To informacja ogólna, nie porada prawna. W nietypowych sytuacjach, na przykład przy kampanii reklamowej z udziałem pracowników, warto skonsultować treść zgód z prawnikiem.

Obrazy z AI: kiedy tak, kiedy nie

Narzędzia AI potrafią wygenerować ładne tło albo ilustrację do artykułu. Tam, gdzie obraz pełni rolę dekoracji, mogą zastąpić stock. Kilka zastrzeżeń:

  • Sprawdź regulamin narzędzia — czy pozwala na użycie komercyjne i na jakich warunkach.
  • Status prawny obrazów generowanych przez AI nie jest w pełni przesądzony. Nie zakładaj, że masz do nich wyłączne prawa i że nikt inny nie użyje podobnego obrazu.
  • Nie generuj wizerunków prawdziwych osób, cudzych logotypów ani obrazów naśladujących konkretne, rozpoznawalne dzieła.
  • Nie pokazuj grafik z AI jako realizacji, zespołu czy produktu. Klient ma prawo zakładać, że to, co widzi w portfolio, naprawdę zrobiłeś.

Jakość i pliki: ostre zdjęcie, szybka strona

Zdjęcie prosto z aparatu albo telefonu waży często kilka megabajtów i ma wymiary znacznie większe, niż potrzeba. Na stronie oznacza to wolne ładowanie, szczególnie na telefonie. Przed publikacją:

  • Dopasuj wymiary do miejsca. Zdjęcie na całą szerokość ekranu potrzebuje innych wymiarów niż miniatura w sekcji realizacji. Orientacyjnie: szerokiemu zdjęciu w nagłówku zwykle wystarczy około 2000 pikseli szerokości, mniejszym kadrom — kilkaset.
  • Wybierz nowoczesny format. WebP i AVIF dają zwykle mniejsze pliki niż JPEG przy podobnej jakości. Logo i ikony najlepiej zapisać jako SVG.
  • Przygotuj kilka rozmiarów. Telefon nie powinien pobierać tej samej wersji zdjęcia co duży monitor.
  • Opisz zdjęcie w tekście alternatywnym. Krótko i rzeczowo, co na nim widać, na przykład „Łazienka po remoncie: prysznic bez brodzika i szare płytki na ścianach”. Bez listy słów kluczowych.
  • Nadaj plikom czytelne nazwy, na przykład „remont-lazienki-poznan.webp” zamiast „IMG_4021.jpg”.
  • Sprawdź kadrowanie na telefonie. Szerokie zdjęcie przycięte do pionowego ekranu potrafi uciąć twarz albo najważniejszy fragment.

Jeśli prowadzisz sklep, tłom, formatom i pracy z fotografem przy produktach poświęciłem osobny tekst o zdjęciach produktowych.

W stronach, które wykonuję, lżejsze obrazy są częścią pracy nad szybkością — mniejsze wersje i nowoczesne formaty przygotowuję przy wdrożeniu. Przy stronie od zera (od 5 990 zł netto) pomagam też w doborze zdjęć: wykorzystuję materiały za zgodą właściciela, organizuję sesję albo dobieram legalne zdjęcia stockowe.

Kuba, ODSŁONAProjektuję i buduję strony, sklepy i marki dla małych firm. Przy systemach i automatyzacji pracuję razem ze StackERP. Poznaj mnie

Pytania
i odpowiedzi.

Krótko o tym, o co najczęściej pytają właściciele firm w tym temacie.

Wszystkie pytania
Czy mogę wziąć zdjęcie z Google Grafiki na stronę firmy?

Nie, chyba że licencja wyraźnie na to pozwala. Wyszukiwarka pokazuje obrazy z innych stron, a prawa do nich mają ich autorzy. Bezpieczniej korzystać z własnych zdjęć albo ze zdjęć stockowych z licencją, którą możesz pokazać.

Co grozi za użycie zdjęcia bez licencji?

Autor lub inny uprawniony może żądać m.in. zaprzestania naruszenia, usunięcia jego skutków i naprawienia szkody, na przykład przez zapłatę równowartości dwukrotności wynagrodzenia za licencję. Dlatego do każdego zdjęcia na stronie warto mieć dowód licencji albo zgody autora.

Czy zdjęcie zrobione przez pracownika należy do firmy?

Jeśli robienie zdjęć należy do obowiązków pracownika, pracodawca nabywa autorskie prawa majątkowe w granicach wynikających z celu umowy o pracę. Gdy zdjęcia powstały poza obowiązkami albo robi je współpracownik na innej umowie, prawa trzeba ustalić osobno, najlepiej na piśmie.

Czy potrzebuję zgody pracownika na zdjęcie zespołu na stronie?

Tak. Publikacja wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej, a zgoda pracownika musi być dobrowolna — odmowa nie może mieć dla niego negatywnych skutków. Zgodę można wycofać, więc przygotuj stronę tak, żeby zdjęcie dało się łatwo wymienić.

Jaki format zdjęć wybrać na stronę internetową?

Do zdjęć najlepiej sprawdzają się WebP lub AVIF, które zwykle dają mniejsze pliki niż JPEG przy podobnej jakości. Logo i ikony zapisuj jako SVG. Ważniejsze od samego formatu jest dopasowanie wymiarów do miejsca na stronie.

Czytaj
dalej.

Powiązane tematy, które pomogą Ci podjąć decyzję.

Wszystkie artykuły

Więcej w temacie „Treści”: Blog firmowy: czy warto go prowadzić?, Sekcja FAQ na stronie firmy

Zobacz swoją stronę,
zanim zapłacisz.

Najpierw dostajesz propozycję: kierunek, zakres i cenę. Umowę i płatność ustalamy dopiero wtedy, gdy wiesz, za co płacisz.