Jak napisać tekst
na stronę główną?

Strona główna nie musi opowiadać wszystkiego o firmie. Ma w kilka sekund powiedzieć, co robisz, dla kogo i gdzie, a potem poprowadzić klienta tam, gdzie znajdzie szczegóły albo kontakt. Poniżej pokazuję, w jakiej kolejności piszę taki tekst — z przykładami nagłówków i prostym testem na koniec.

Kuba, ODSŁONA8 min czytania

W skrócie8 min
  • Pierwszy ekran ma odpowiedzieć na trzy pytania: co robisz, dla kogo i gdzie — i pokazać jeden główny następny krok.
  • Strona główna to recepcja, nie katalog: krótko streszcza usługi i prowadzi do podstron ze szczegółami.
  • Zaufanie budują konkrety, które da się sprawdzić: realizacje, opinie, przebieg współpracy, prawdziwe liczby.
  • Pisz słowami klientów — tymi z maili i rozmów telefonicznych, bo to ich szukają też w Google.
  • Przed publikacją zrób test pięciu sekund, przeczytaj tekst na głos i sprawdź go na telefonie.

Co ma zrobić strona główna (a czego nie musi)

Na stronę główną ludzie trafiają z różnych miejsc: z wyszukiwarki po wpisaniu nazwy firmy, z Profilu Firmy w Google, z polecenia, z ulotki albo z mediów społecznościowych. Każdy z nich ma w głowie to samo pytanie: czy jestem we właściwym miejscu? Tekst na stronę główną ma na nie odpowiedzieć szybciej, niż ktoś zdąży kliknąć „wstecz”.

Strona główna nie musi mieścić całej oferty, historii firmy i wszystkich argumentów. Lepiej myśleć o niej jak o recepcji: krótko mówi, co tu znajdziesz, pokazuje, że można Ci zaufać, i kieruje dalej — do podstrony usługi, realizacji albo kontaktu. Szczegóły czekają piętro wyżej.

Z tego wynikają trzy zadania tekstu:

  • Orientacja: co robisz, dla kogo i gdzie.
  • Zaufanie: dowody, że robisz to dobrze — realizacje, opinie, konkretne fakty.
  • Kierunek: jeden wyraźny następny krok i łatwe przejście do szczegółów.

Zanim zaczniesz pisać: cztery notatki

Najtrudniejsza część pracy nad tekstem dzieje się przed pierwszym zdaniem. Zanim otworzysz edytor, zapisz na kartce cztery rzeczy:

  1. Kim jest Twój klient — w jednym zdaniu. Nie „wszyscy”, tylko na przykład „właściciele mieszkań w blokach, którzy planują remont łazienki”. Jeśli masz dwie wyraźnie różne grupy, zapisz obie.
  2. Trzy powody, dla których klienci się odzywają. Zamiast listy usług — sytuacje: „potrzebuje wyceny przed zakupem mieszkania”, „chce zdążyć przed sezonem”, „szuka kogoś, kto zrobi całość”.
  3. Słowa, których używają. Przejrzyj kilka maili i przypomnij sobie rozmowy telefoniczne. Jeśli klienci mówią „wymiana pieca”, a Ty w głowie masz „modernizację źródła ciepła”, pisz tak jak oni.
  4. Jedno główne działanie. Telefon, zapytanie o wycenę, rezerwacja terminu, wizyta w lokalu? Wybierz jedno, które ma być najważniejsze.

Do tego zbierz dowody: zdjęcia realizacji, opinie klientów (za ich zgodą), uprawnienia, certyfikaty i liczby, które możesz potwierdzić. Z tych notatek powstanie większość tekstu — resztą jest już układanie.

Pierwszy ekran: nagłówek, jedno zdanie i przycisk

Pierwszy ekran to wszystko, co ktoś widzi bez przewijania. Tu zapada decyzja, czy zostaje. Wystarczą trzy elementy: nagłówek, krótkie rozwinięcie i przycisk.

Nagłówek mówi, co robisz, a nie jak się czujesz

Najczęstszy błąd to hasło, które pasuje do każdej firmy na świecie. „Pasja i profesjonalizm” nie mówi, czy trafiłeś do hydraulika, czy do kancelarii. Dobry nagłówek nazywa usługę i — jeśli działasz lokalnie — miejsce. Kilka przykładów:

ZamiastLepiej
Pasja, jakość, profesjonalizmRemonty łazienek pod klucz w Poznaniu i okolicach
Twój partner w biznesieKsięgowość dla jednoosobowych firm usługowych — w całości online
Nowoczesne rozwiązania dla Twojego domuMontaż pomp ciepła w domach jednorodzinnych na Podkarpaciu
Smaki, które pokochaszKuchnia gruzińska w centrum Łodzi — obiady w tygodniu i kolacje

Hasło reklamowe możesz zachować, jeśli je lubisz, ale niech nie zastępuje informacji. Dobrze sprawdza się układ, w którym krótkie hasło stoi nad nagłówkiem jako drobny nadtytuł, a sam nagłówek mówi wprost, co robisz.

Jedno lub dwa zdania rozwinięcia

Pod nagłówkiem dopowiedz to, co najbardziej pomaga w decyzji: jak wygląda współpraca, co jest w cenie, czym różnisz się od innych albo dla kogo jest Twoja oferta. Na przykład: „Jedna ekipa od skucia płytek po montaż armatury. Termin i cenę dostajesz na piśmie po pomiarze”. Takie zdanie robi więcej niż akapit przymiotników — pod warunkiem, że jest prawdziwe.

Przycisk z nazwą czynności

Na pierwszym ekranie postaw jeden główny przycisk i nazwij go tym, co się stanie po kliknięciu: „Umów pomiar”, „Zapytaj o termin”, „Zobacz menu”. Obok może stać drugi, spokojniejszy link, na przykład do realizacji. Więcej o tym, jak pisać takie przyciski i gdzie je stawiać, piszę w artykule o wezwaniu do działania.

Zdjęcie w tle niech pokazuje prawdziwą pracę albo miejsce, a nie przypadkową scenę z banku zdjęć. Zrezygnuj też z karuzeli zmieniających się haseł: zanim ktoś przeczyta pierwsze, wyświetla się już drugie.

W jakiej kolejności ułożyć resztę tekstu

Pod pierwszym ekranem tekst prowadzi klienta przez kolejne wątpliwości. Nie ma jednej obowiązkowej kolejności, ale ten układ sprawdza się w większości firm usługowych:

SekcjaNa jakie pytanie odpowiadaIle tekstu
Usługi w skrócieCo dokładnie mogę u Ciebie załatwić?2–3 zdania na usługę i link do jej podstrony
Dla kogoCzy to dla mnie?Kilka krótkich opisów sytuacji klientów
DowodyCzy mogę Ci zaufać?2–3 realizacje lub opinie, fakty do sprawdzenia
Przebieg współpracyCo się stanie, gdy się odezwę?3–5 kroków, po zdaniu na każdy
Ceny lub od czego zależąCzy mnie na to stać?Kwota „od” albo czynniki wpływające na cenę
Krótko o firmieKto za tym stoi?2–3 zdania, zdjęcie, link do „O nas”
KontaktJak i gdzie mogę się z Tobą skontaktować?Telefon, formularz, obszar działania

Kolejność zmieniaj według tego, co klient musi wiedzieć najpierw. W restauracji pierwsze będą menu i godziny otwarcia, w gabinecie — zakres pomocy i sposób zapisu, w firmie budowlanej — realizacje i obszar działania. Jeśli klienci pytają o cenę na samym początku rozmowy, nie chowaj tej informacji na dole strony.

Każda sekcja usług powinna prowadzić dalej. Strona główna streszcza, a podstrona usługi wyjaśnia szczegóły. Dzięki temu tekst na stronie głównej pozostaje krótki, a klient, który chce wiedzieć więcej, ma dokąd pójść.

Jak pisać, żeby ktoś to przeczytał

Ludzie nie czytają strony głównej od pierwszego do ostatniego słowa — przewijają i zatrzymują się tam, gdzie coś ich dotyczy. Kilka zasad, które pomagają:

  • Więcej o kliencie niż o firmie. Zamiast „Jesteśmy liderem w branży” napisz, co klient dostanie: „Wycenę na piśmie przed rozpoczęciem prac”.
  • Konkret zamiast przymiotników. „Szybko” i „solidnie” deklaruje każdy. „Odpowiadamy na zapytania w ciągu jednego dnia roboczego” to obietnica, którą klient może sprawdzić — więc pisz ją tylko wtedy, gdy jej dotrzymasz.
  • Krótkie akapity i śródtytuły. Dwa–trzy zdania w akapicie i nagłówek sekcji, który sam w sobie coś mówi.
  • Jedna nazwa na jedną rzecz. Jeśli usługa raz nazywa się „przeglądem”, a raz „serwisem” albo „inspekcją”, klient zacznie się zastanawiać, czy to trzy różne rzeczy.
  • Bez żargonu. Branżowe skróty wyjaśnij albo zastąp zwykłymi słowami.
  • Prawdziwe liczby. Lata działalności, liczba realizacji, czas reakcji — tylko te, które możesz udowodnić.

Różnicę najlepiej widać na przykładzie. Tak zaczyna się wiele stron:

„Jesteśmy dynamicznie rozwijającą się firmą, która od lat świadczy kompleksowe usługi remontowe na najwyższym poziomie, kierując się pasją i profesjonalizmem”.

A tak może brzmieć ta sama informacja, napisana dla klienta:

„Remontujemy łazienki w mieszkaniach w Poznaniu — od skucia płytek po montaż armatury. Jedna ekipa, ustalony termin i jedna osoba do kontaktu przez cały remont”.

Drugi tekst jest krótszy, a mówi więcej. Klient wie, czym się zajmujesz, gdzie działasz i czego może się spodziewać.

Na koniec zdecyduj, czy piszesz „ja”, czy „my”. Jeśli prowadzisz firmę sam, forma „ja” jest uczciwa i buduje relację — nie ma powodu udawać korporacji. Ważne, żeby była spójna na całej stronie.

Strona główna a Google

Strona główna zwykle pojawia się w wynikach wyszukiwania, gdy ktoś szuka Twojej firmy z nazwy albo ogólnie Twojej usługi w okolicy. Żeby wyszukiwarka dobrze ją zrozumiała, wystarczy kilka rzeczy, które i tak wynikają z dobrego tekstu:

  • Tytuł strony, czyli ten widoczny w wynikach wyszukiwania, zawiera nazwę firmy, główną usługę i — przy działalności lokalnej — miejsce.
  • Jeden główny nagłówek, który mówi, co robisz. Ten sam, o którym była mowa przy pierwszym ekranie.
  • Słowa klientów w naturalnych miejscach: w nagłówkach sekcji, w opisach usług, w odpowiedziach na pytania.
  • Linki do podstron usług, bo to one mają odpowiadać na konkretne zapytania, na przykład o jedną usługę w jednym mieście.

Nie powtarzaj w kółko tej samej frazy i nie dopisuj na dole akapitu „dla Google”. Wyszukiwarka nagradza strony, które jasno odpowiadają na pytanie, a nie te, które najczęściej powtarzają słowo kluczowe. Szerzej piszę o tym w tekście o tym, jak pisać treści, które Google pokazuje.

Najczęstsze błędy w tekstach na stronę główną

  • „Witamy na naszej stronie”. Zajmuje najlepsze miejsce na stronie i nic nie mówi.
  • Historia firmy na start. Rok założenia i misja mogą być ważne, ale na podstronie „O nas”, a nie w pierwszym zdaniu.
  • Lista wszystkich usług bez hierarchii. Dwadzieścia równorzędnych pozycji sprawia, że żadna nie jest ważna. Wyróżnij trzy–cztery główne, a resztę pokaż na podstronie oferty.
  • Za dużo przycisków. Gdy wszystko woła „kliknij mnie”, klient nie klika nic.
  • Tekst przepisany od konkurencji. Nie wyróżni Cię, a klient porównujący dwie strony zobaczy, że brzmią tak samo.
  • Obietnice bez pokrycia. „Najlepsi w mieście” albo „najniższe ceny” rodzą pytanie, skąd to wiadomo. Lepiej pokazać dowód niż przymiotnik.
  • Nieaktualne informacje. Promocja sprzed roku albo zespół, który już się zmienił, podważają zaufanie do całej reszty.

Jak sprawdzić, czy tekst działa

Zanim opublikujesz tekst, zrób trzy proste testy:

  1. Test pięciu sekund. Pokaż pierwszy ekran osobie spoza firmy przez pięć sekund, a potem zapytaj: czym zajmuje się ta firma, dla kogo i co można tu zrobić? Jeśli odpowiedź jest niepewna, popraw nagłówek.
  2. Czytanie na głos. Zdania, na których się potykasz, są za długie albo zbyt urzędowe. Pisz tak, jak mówisz do klienta przez telefon.
  3. Telefon w ręku. Przejrzyj stronę na smartfonie. Na wąskim ekranie długi nagłówek zajmuje pół ekranu, a przycisk może spaść poniżej pierwszego widoku.

Po publikacji obserwuj dwie rzeczy. Pierwsza to pytania, które klienci nadal zadają — jeśli się powtarzają, odpowiedź na nie powinna trafić na stronę. Druga to dane z analityki: ile osób klika główny przycisk i przechodzi do podstron usług. To lepsza ocena tekstu niż własne wrażenie.

Jeśli zamawiasz stronę u mnie, nie musisz zaczynać od pustej kartki. Przy stronie od zera (od 5 990 zł netto) pomagam w tekstach, zdjęciach i strukturze: układam stronę wokół pytań Twoich klientów i przygotowuję teksty, a fakty o firmie zawsze zatwierdzasz Ty. Przy odświeżeniu (od 3 490 zł netto) porządkuję istniejące treści i zachowuję te, które działają.

Kuba, ODSŁONAProjektuję i buduję strony, sklepy i marki dla małych firm. Przy systemach i automatyzacji pracuję razem ze StackERP. Poznaj mnie

Pytania
i odpowiedzi.

Krótko o tym, o co najczęściej pytają właściciele firm w tym temacie.

Wszystkie pytania
Ile tekstu powinna mieć strona główna?

Nie ma jednej właściwej liczby słów. Pierwszy ekran powinien być krótki, a dalsze sekcje mieć po kilka zdań — tyle, ile potrzeba, żeby klient zdecydował się pójść dalej. Długie opisy usług lepiej przenieść na ich podstrony.

Pisać na stronie firmowej „ja” czy „my”?

Jeśli prowadzisz firmę sam, forma „ja” jest uczciwa i buduje relację — klient wie, z kim będzie rozmawiał. Przy zespole naturalne jest „my”. Najważniejsze, żeby forma była spójna na całej stronie i żeby tekst mówił więcej o kliencie niż o firmie.

Czy tekst na stronę główną musi zawierać słowa kluczowe?

Powinien zawierać słowa, których używają klienci: nazwę głównej usługi i — przy działalności lokalnej — miejsce. Wystarczy, że pojawią się naturalnie w tytule strony, nagłówku i opisach usług. Powtarzanie tej samej frazy w każdym zdaniu nie pomaga ani ludziom, ani w Google.

Czy mogę napisać tekst na stronę z pomocą AI?

Możesz użyć AI do szkicu albo poprawy stylu, ale fakty, przykłady i ton muszą być Twoje. Każde twierdzenie sprawdź, zanim je opublikujesz. Więcej piszę w artykule o AI do pisania treści na stronę.

Kto powinien napisać tekst na stronę główną: ja czy wykonawca strony?

Najlepiej razem. Ty znasz firmę i klientów, wykonawca wie, jak ułożyć treść na stronie. Przy moich projektach pomagam w tekstach i strukturze, a fakty o firmie zawsze zatwierdzasz Ty.

Czytaj
dalej.

Powiązane tematy, które pomogą Ci podjąć decyzję.

Wszystkie artykuły
Treści6 min czytania

Sekcja FAQ na stronie firmy

Sekcja FAQ na stronie firmy: skąd wziąć pytania, jak pisać krótkie odpowiedzi, gdzie umieścić najczęstsze pytania i co zmieniło się w wynikach Google dla FAQ.

Czytaj artykuł

Więcej w temacie „Treści”: Opinie klientów na stronie firmy, Blog firmowy: czy warto go prowadzić?

Zobacz swoją stronę,
zanim zapłacisz.

Najpierw dostajesz propozycję: kierunek, zakres i cenę. Umowę i płatność ustalamy dopiero wtedy, gdy wiesz, za co płacisz.