Strona dla firmy
budowlanej i remontowej

Inwestor szukający wykonawcy boi się przede wszystkim ryzyka: fuszerki, przestojów i kosztorysu, który rośnie w trakcie. Strona firmy budowlanej ma to ryzyko zmniejszyć — dobrze opisanymi usługami, realizacjami z etapu prac, uczciwie pokazanym zasięgiem i formularzem, który zbiera dane potrzebne do wyceny.

Kuba, ODSŁONA7 min czytania

W skrócie7 min
  • Każda ważna usługa zasługuje na osobną podstronę: zakres, proces, czas, materiały i realizacje tego typu.
  • Realizacje pokazuj jako krótkie karty ze zdjęciami przed, w trakcie i po — za zgodą właściciela i bez adresu.
  • Obszar działania podaj wprost; w Profilu Firmy w Google możesz ukryć adres i ustawić obszar obsługi.
  • Nie twórz kopiowanych podstron dla miejscowości — Google traktuje takie strony jako spam.
  • Formularz wyceny powinien zbierać rodzaj prac, miejscowość, metraż, termin i zdjęcia.

Kto szuka wykonawcy i czego się obawia

Ktoś, kto szuka firmy do remontu łazienki albo budowy domu, często wydaje największe pieniądze w danym roku, a czasem w życiu. Zwykle słyszał też historie o ekipie, która zniknęła w połowie prac albo podwoiła kosztorys. Strona firmy budowlanej nie musi go zachwycać. Musi zmniejszyć to ryzyko w jego głowie.

Dlatego zanim zacznę projektować, spisuję pytania, które inwestor zadaje sobie, przeglądając stronę wykonawcy:

  • Czy robicie dokładnie to, czego potrzebuję?
  • Czy działacie w mojej okolicy?
  • Kiedy możecie zacząć i ile to potrwa?
  • Jak liczycie cenę i co może ją podnieść w trakcie?
  • Kto będzie pracował w moim domu i z kim będę się kontaktować?
  • Czy będzie umowa, faktura i gwarancja?

Warto też wiedzieć, dla kogo pracujesz. Prywatny inwestor szuka spokoju i jasnych zasad. Zarządca nieruchomości albo wspólnota mieszkaniowa potrzebuje referencji, informacji o ubezpieczeniu i sprawnego składania ofert. Generalny wykonawca szukający podwykonawcy patrzy na zakres, moce przerobowe i terminowość. Jeśli obsługujesz kilka z tych grup, rozdziel ścieżki na stronie — prywatny klient nie chce przedzierać się przez język przetargów, a firma przez porady dla właściciela mieszkania.

Usługi: jedna ważna usługa, jedna podstrona

Lista „remonty, wykończenia, budowa domów, elewacje, dachy, instalacje” w jednym akapicie nikogo nie przekona i niewiele powie wyszukiwarce. Ktoś, kto szuka remontu łazienki w swoim mieście, powinien trafić na stronę o remoncie łazienki, a nie na ogólny spis wszystkiego, co robisz.

Na podstronie każdej ważnej usługi opisz:

  • co obejmuje i czego nie — na przykład „wykończenie pod klucz: od tynków po montaż drzwi, bez mebli na wymiar”,
  • jak wygląda proces — oględziny, wycena, umowa, harmonogram, prace, odbiór,
  • orientacyjny czas i to, od czego zależy,
  • materiały — czy kupujesz je Ty, czy inwestor, i jak wtedy wyglądają rozliczenia,
  • co przygotowuje klient — projekt, dostęp do mieszkania, decyzje o wykończeniu, ewentualne formalności,
  • realizacje tego typu i odpowiedzi na najczęstsze pytania.

Lepiej mieć cztery dobrze opisane usługi niż piętnaście pozycji w menu, za którymi stoją dwa zdania. Jeśli masz uprawnienia budowlane, kierownika budowy w zespole albo szkolenia producentów systemów, napisz to konkretnie — z zakresem i w sposób, który inwestor może sprawdzić. Ogólne „wieloletnie doświadczenie” pojawia się w wielu opisach; konkret wyróżnia.

Realizacje, które naprawdę przekonują

Realizacje to serce strony firmy budowlanej. Nie chodzi o galerię dwustu zdjęć bez opisu, tylko o kilkanaście dobrze pokazanych projektów. Każda realizacja może mieć prostą, powtarzalną kartę:

  • rodzaj prac i miejscowość lub dzielnica — bez dokładnego adresu,
  • zakres i czas trwania,
  • co było trudne i jak to rozwiązaliście, na przykład krzywe ściany, wilgoć, ciasny termin,
  • zdjęcia przed, w trakcie i po.

Zdjęcia z etapu prac są w budowlance szczególnie cenne. Pokazują to, czego po skończeniu nie widać: hydroizolację, instalacje, ocieplenie, porządek na budowie. Dla inwestora, który boi się fuszerki ukrytej pod płytkami, to mocniejszy dowód niż najładniejsze zdjęcie gotowej łazienki.

Jak robić zdjęcia na budowie

  • Telefon wystarczy, jeśli jest dobre światło. Przed zdjęciem uprzątnij kadr z worków i narzędzi.
  • Rób zdjęcia „przed” i „po” z tego samego miejsca i pod tym samym kątem.
  • Nie używaj zdjęć producenta ani z banku zdjęć jako własnych realizacji. To wprowadza klienta w błąd i zwykle szybko wychodzi na jaw.
  • Przed publikacją usuń z kadru numery domów, tablice rejestracyjne, twarze, zdjęcia rodzinne i dokumenty.

Na publikację zdjęć z czyjegoś domu potrzebujesz zgody właściciela, najlepiej zapisanej w umowie albo wiadomości. Inwestor może się chętnie zgodzić, a jednocześnie nie chcieć, żeby było widać, gdzie mieszka i jak urządził nowe wnętrze. Ustal to na początku współpracy, a nie po odbiorze.

Ważna jest też technika: realizacje dodajesz samodzielnie w panelu edycji, najlepiej w kilka minut, choćby z telefonu. Jeśli dodanie projektu wymaga telefonu do informatyka, galeria zatrzyma się na stanie z dnia publikacji strony.

Zasięg działania: pokaż, gdzie naprawdę pracujesz

Firma budowlana zwykle dojeżdża do klienta, więc obszar działania to jedna z pierwszych rzeczy, które ktoś sprawdza. Napisz go wprost — listą miejscowości lub dzielnic, czasem z prostą mapą — i uczciwie: „Kraków i gminy ościenne; większe inwestycje także w całej Małopolsce” to informacja, której można zaufać.

W Profilu Firmy w Google firma, która nie przyjmuje klientów pod swoim adresem, może ukryć adres i ustawić obszar obsługi jako listę miast, kodów pocztowych lub regionów, a nie promień od siedziby. Google zaleca przy tym, żeby granice obszaru nie wychodziły dalej niż mniej więcej dwie godziny jazdy od miejsca, z którego działasz — szczegóły opisuje pomoc Profilu Firmy w Google.

Podstrony dla miejscowości: tylko z prawdziwą treścią

Kusi, żeby stworzyć dwadzieścia podstron w stylu „Remont łazienki Wieliczka”, „Remont łazienki Niepołomice” z tym samym tekstem i podmienioną nazwą. Google opisuje takie praktyki w swoich zasadach dotyczących spamu: strony kierowane na konkretne regiony lub miasta, które prowadzą użytkownika do jednej i tej samej oferty, to przykład tak zwanych stron przejściowych. Taka strategia może bardziej zaszkodzić niż pomóc.

Podstrona dla miejscowości ma sens, gdy masz tam co pokazać: realizacje z tej okolicy, opinie tamtejszych klientów, informację o terminach i dojeździe, specyfikę lokalnej zabudowy. Często wystarczy, że nazwy miejscowości pojawiają się naturalnie w opisach realizacji. Dobrze opisana łazienka „w bloku z lat 70. na Bieżanowie” robi więcej niż sztuczna podstrona.

Formularz zapytania o wycenę, który daje konkretne dane

Telefon „ile za remont łazienki?” bez żadnych szczegółów to strata czasu dla obu stron. Dobrze zaprojektowany formularz zbiera to, czego potrzebujesz do wstępnej wyceny, i od razu odsiewa zapytania spoza Twojego zakresu. Warto zapytać o:

  • rodzaj prac — lista wyboru i pole „inne”,
  • miejscowość,
  • orientacyjny metraż lub zakres,
  • stan obecny, na przykład stan deweloperski, do skucia, budynek w trakcie budowy,
  • planowany termin rozpoczęcia,
  • czy jest projekt albo kosztorys,
  • zdjęcia lub rzut — z możliwością dodania plików,
  • orientacyjny budżet w przedziałach, jako pole opcjonalne,
  • preferowaną formę kontaktu.

To sporo pól, więc długi formularz najlepiej podzielić na kroki: najpierw rodzaj prac i miejscowość, potem szczegóły, na końcu kontakt. Po wysłaniu napisz, co dalej: kiedy się odezwiesz, czy oględziny są płatne i jak wygląda wycena. Podaj termin odpowiedzi, którego naprawdę dotrzymasz.

Jeśli kalendarz masz pełny na kilka miesięcy, powiedz to na stronie, na przykład „przyjmujemy zlecenia z terminem rozpoczęcia od…”. Taka informacja oszczędza Ci telefonów, ale tylko wtedy, gdy jest aktualna.

A ceny? Stawki za metr kwadratowy bez kontekstu bywają mylące, ale zupełny brak informacji o kosztach też odstrasza. Dobrym kompromisem jest opis, od czego zależy cena, i orientacyjne widełki dla typowych prac, jeśli potrafisz się ich trzymać. Za i przeciw opisuję w artykule o pokazywaniu cen na stronie.

Zaufanie: dane firmy, umowa, gwarancja, opinie

W branży, w której klient boi się nieuczciwego wykonawcy, zaufanie buduje się drobiazgami, które łatwo sprawdzić:

  • Pełne dane firmy — nazwa, NIP, adres siedziby. Inwestor sprawdzi je w rejestrze w minutę.
  • Ludzie — właściciel, kierownik robót, ekipa. Prawdziwe zdjęcia w odzieży roboczej i jasna informacja, kto jest osobą kontaktową w trakcie prac.
  • Przebieg współpracy — od oględzin, przez kosztorys i umowę z harmonogramem, po odbiór i gwarancję. Napisz też, co się dzieje, gdy w trakcie wyjdą prace dodatkowe: czy wyceniasz je przed wykonaniem.
  • Ubezpieczenie OC, gwarancja i faktura — jeśli je masz, napisz to wprost i krótko.
  • Opinie klientów — prawdziwe, publikowane za zgodą, z imieniem lub inicjałami, miejscowością i rodzajem prac. Jak je zbierać i pokazywać zgodnie z przepisami, piszę w artykule o opiniach klientów na stronie.
  • Referencje od firm i wspólnot — jako skany lub cytaty, za zgodą wystawcy.

Spójny wygląd też robi swoje. Ten sam znak na stronie, busie, tablicy budowlanej i kosztorysie mówi inwestorowi, że ma do czynienia z firmą, która dba o szczegóły.

Ile kosztuje strona firmy budowlanej i od czego zacząć

Strona od zera kosztuje u mnie od 5 990 zł netto i obejmuje 5–8 widoków. Dla firmy budowlanej to zwykle strona główna, trzy lub cztery podstrony najważniejszych usług, realizacje oraz kontakt z formularzem wyceny. Jeśli usług i realizacji jest dużo, a chcesz rozwijać poradnik dla inwestorów, lepiej pasuje rozbudowany serwis od 9 490 zł netto: 8–15 widoków z blogiem lub bazą wiedzy. Masz już stronę, która tylko się zestarzała? Odświeżenie zaczyna się od 3 490 zł netto.

Do tego hosting od 690 zł rocznie, przy czym pierwszy rok jest opcjonalnie w cenie strony. Jeśli na busie, stronie i kosztorysie masz trzy różne wersje logo, możesz zacząć od uporządkowania znaku i kolorów — pojedyncze elementy marki projektuję od 1 490 zł netto. Wszystkie ceny są netto, a końcową poznajesz w propozycji, zanim cokolwiek podpiszesz.

Jedna rada niezależnie od tego, kiedy zamówisz stronę: zacznij robić zdjęcia na każdej budowie już dziś. Przed, w trakcie i po. To najcenniejszy materiał na stronę wykonawcy i nic go nie zastąpi.

Kuba, ODSŁONAProjektuję i buduję strony, sklepy i marki dla małych firm. Przy systemach i automatyzacji pracuję razem ze StackERP. Poznaj mnie

Pytania
i odpowiedzi.

Krótko o tym, o co najczęściej pytają właściciele firm w tym temacie.

Wszystkie pytania
Ile realizacji pokazać na stronie firmy budowlanej?

Na start wystarczy kilka dobrze opisanych realizacji dla każdej głównej usługi — z zakresem, czasem trwania i zdjęciami przed, w trakcie i po. Ważniejsza od liczby jest jakość opisu i aktualność. Najlepiej, gdy kolejne realizacje możesz dodawać samodzielnie w panelu.

Czy firma budowlana bez biura może mieć wizytówkę w Google?

Tak. Jeśli nie przyjmujesz klientów pod swoim adresem, w Profilu Firmy w Google możesz ukryć adres i ustawić obszar obsługi jako listę miast, kodów pocztowych lub regionów. Google zaleca, żeby obszar nie wykraczał daleko poza miejsce, z którego działasz.

Czy warto tworzyć osobne podstrony dla każdej miejscowości?

Tylko wtedy, gdy masz dla nich unikalną treść: realizacje z okolicy, opinie lokalnych klientów, informacje o terminach i dojeździe. Kopiowane strony z podmienioną nazwą miasta Google zalicza do spamu. Często wystarczy, że miejscowości pojawiają się naturalnie w opisach realizacji.

Czy podawać ceny na stronie firmy remontowej?

Same stawki za metr bez kontekstu bywają mylące, ale brak jakiejkolwiek informacji o kosztach zniechęca. Dobrym rozwiązaniem jest opis, od czego zależy cena, i orientacyjne widełki dla typowych prac, jeśli jesteś w stanie się ich trzymać.

Czy mogę publikować zdjęcia z domu klienta?

Tylko za zgodą właściciela, najlepiej zapisaną w umowie lub wiadomości. Przed publikacją usuń z kadru numery domów, tablice rejestracyjne, twarze, zdjęcia rodzinne i dokumenty, a lokalizację opisuj co najwyżej do poziomu miejscowości lub dzielnicy.

Czytaj
dalej.

Powiązane tematy, które pomogą Ci podjąć decyzję.

Wszystkie artykuły

Więcej w temacie „Branże”: Strona internetowa dla gabinetu, Strona internetowa dla kancelarii, Strona internetowa dla salonu beauty

Zobacz swoją stronę,
zanim zapłacisz.

Najpierw dostajesz propozycję: kierunek, zakres i cenę. Umowę i płatność ustalamy dopiero wtedy, gdy wiesz, za co płacisz.