Landing page, one page i pełna strona
Te trzy pojęcia często się mieszają, a od nich zależy, co dostaniesz za swoje pieniądze i do czego strona się nada.
- Landing page, czyli strona docelowa, to jedna strona z jednym celem: zapis na wydarzenie, zapytanie o konkretną usługę, pobranie poradnika, rezerwacja terminu. Ludzie trafiają na nią zwykle z określonego źródła — reklamy, newslettera, posta, kodu QR na ulotce. Nie ma rozbudowanego menu, bo nie chce, żeby ktoś się rozproszył.
- Strona jednostronicowa (one page) to cała firma na jednej, długiej stronie: o firmie, usługi, realizacje, kontakt — jako kolejne sekcje, między którymi przenosi menu. Wygląda podobnie do landing page'a, ale ma inne zadanie: przedstawić firmę, a nie jedną ofertę.
- Pełna strona firmowa to kilka lub kilkanaście podstron: osobne strony usług, realizacje, o firmie, kontakt, czasem blog. Każda podstrona ma własny adres i może odpowiadać na inne pytanie klienta.
To nie jest wybór między „tanio” a „drogo”. To wybór, ile różnych spraw strona ma załatwić i skąd przyjdą na nią ludzie.
Kiedy wystarczy jedna strona
Jedna strona dobrze się sprawdza, gdy w jednym zdaniu możesz powiedzieć, co oferujesz i co klient ma zrobić. Typowe sytuacje:
- Kampania z jasnym celem. Reklamujesz jedną usługę, promocję sezonową albo wydarzenie i płacisz za kliknięcia. Każdy, kto kliknie, powinien od razu trafić na odpowiedź, a nie na stronę główną z dziesięcioma kierunkami.
- Test nowej usługi. Chcesz sprawdzić, czy ktoś w ogóle zapyta o nową ofertę, zanim zbudujesz wokół niej całą sekcję strony.
- Nowa firma z jedną specjalizacją. Zaczynasz, masz jedną usługę i niewiele materiałów. Lepsza jedna konkretna strona niż pięć pustych podstron.
- Wydarzenie, rekrutacja, zapisy. Sprawy z datą końca, które nie muszą na stałe wchodzić do struktury firmowej strony.
- Produkt albo usługa z osobną marką, kierowana do innej grupy odbiorców niż reszta firmy.
Wspólny mianownik: ruch przychodzi głównie z kanałów, które kontrolujesz — reklam, mailingu, mediów społecznościowych, poleceń — a nie z wyszukiwarki.
Kiedy potrzebujesz pełnej strony firmowej
- Masz kilka usług dla różnych klientów. Ktoś, kto szuka montażu fotowoltaiki, i ktoś, kto szuka serwisu pompy ciepła, potrzebują innych informacji.
- Chcesz, żeby klienci znajdowali Cię w Google. O tym więcej niżej — to najczęstszy powód, dla którego jedna strona przestaje wystarczać.
- Klient długo podejmuje decyzję. W usługach dla firm, przy droższych zakupach czy w branżach opartych na zaufaniu ludzie wracają na stronę kilka razy, czytają realizacje i sprawdzają, kim jesteś.
- Masz dużo do pokazania: realizacje, opinie, zespół, uprawnienia.
- Planujesz treści: poradniki, bazę wiedzy, aktualności.
Listę elementów, które zwykle powinny się znaleźć na takiej stronie, rozpisałem w artykule Strona internetowa dla małej firmy — co musi mieć.
Jedna strona a widoczność w Google
To najważniejsza różnica techniczna, o której rzadko mówi się przy wycenie. Dla wyszukiwarki jedna strona to jeden adres, a jeden adres najlepiej odpowiada na jeden główny temat.
Sekcje strony jednostronicowej, do których przenosi menu — adresy z #, np. /#uslugi — nie są dla Google osobnymi podstronami. W dokumentacji o strukturze adresów URL Google pisze, że wyszukiwarka zasadniczo nie obsługuje fragmentów adresów. W praktyce cała strona występuje w wynikach jako jedna całość.
- Jedna strona może dobrze odpowiadać na nazwę firmy i jedną główną usługę w jednym obszarze.
- Trudno, żeby jedna strona była najlepszą odpowiedzią jednocześnie na „remont łazienki”, „układanie płytek” i „montaż drzwi”. Każde z tych zapytań zasługuje na własną, konkretną odpowiedź.
- Landing page kampanii, który powtarza treść podstrony usługi, często lepiej wyłączyć z indeksowania znacznikiem noindex. Wtedy dwie Twoje strony nie konkurują w Google o to samo zapytanie.
Jeśli wyszukiwarka ma być głównym źródłem klientów, jedna strona będzie raczej punktem startu niż celem. Jeśli klienci przychodzą z poleceń i reklam, może wystarczać latami.
Co musi mieć dobry landing page
Dobra strona docelowa ma jedną drogę i prowadzi nią bez zbędnych zakrętów. Typowy układ, od góry:
- Nagłówek, który kontynuuje obietnicę z reklamy. Jeśli reklama mówi „Przegląd klimatyzacji przed sezonem”, strona nie może zaczynać się od „Witamy w firmie X”.
- Dla kogo to jest i co konkretnie dostaje klient. Dwa–trzy zdania i kilka punktów.
- Jak to przebiega. Trzy, cztery kroki od zgłoszenia do efektu.
- Dowody. Realizacje, opinie publikowane za zgodą autorów, zdjęcia z pracy, informacje o firmie.
- Cena albo to, od czego zależy. Nawet cena „od” odsiewa przypadkowe zapytania.
- Odpowiedzi na wątpliwości. Kilka pytań, które zwykle padają przed decyzją.
- Jedno wezwanie do działania — formularz, telefon albo rezerwacja — powtórzone w kilku miejscach długiej strony.
Przycisk powinien mówić, co się stanie po kliknięciu: „Umów przegląd” mówi więcej niż „Wyślij”. Więcej przykładów znajdziesz w artykule o wezwaniu do działania (CTA).
Do tego kilka rzeczy, które łatwo przeoczyć:
- Szybkość na telefonie. Za kliknięcie w reklamę płacisz także wtedy, gdy ktoś zrezygnuje, zanim strona się wczyta.
- Krótki formularz z informacją o przetwarzaniu danych. RODO obowiązuje także na jednej stronie.
- Pomiar konwersji: wysłany formularz, kliknięcie w numer telefonu. Bez tego nie wiesz, czy kampania się zwraca. Pamiętaj o zgodzie na pliki cookies, jeśli wymagają jej narzędzia analityczne lub reklamowe.
- Dane firmy: pełna nazwa, kontakt i polityka prywatności, choćby w stopce. Anonimowa strona z jednym formularzem budzi nieufność.
Porównanie: landing page, one page, pełna strona
| Landing page | Strona jednostronicowa | Pełna strona firmowa | |
|---|---|---|---|
| Główne zadanie | Jedna akcja w jednej kampanii | Przedstawić firmę w skrócie | Pokazać całą ofertę i zbudować zaufanie |
| Skąd przychodzą ludzie | Reklamy, mailing, media społecznościowe, kod QR | Polecenia, Profil Firmy w Google, media społecznościowe, nazwa firmy w Google | Wyszukiwarka, polecenia, reklamy, media społecznościowe |
| Widoczność w Google | Ograniczona, czasem celowo wyłączona | Głównie nazwa firmy i jedna główna usługa | Wiele podstron odpowiadających na różne zapytania |
| Czas życia | Czas kampanii lub testu | Do rozbudowy oferty | Lata, z kolejnymi podstronami |
| Kiedy się sprawdza | Promocja, wydarzenie, test usługi | Start, jedna specjalizacja | Kilka usług, dłuższa decyzja klienta |
Trzy sytuacje i co bym wybrał
Poniżej trzy przykładowe sytuacje. To nie opisy prawdziwych klientów, tylko typowe punkty wyjścia, które dobrze pokazują różnicę.
Fizjoterapeutka otwiera własny gabinet
Jedna lokalizacja, jedna specjalizacja, pacjenci z poleceń i z okolicy. Na start wystarczy dobra strona jednostronicowa: kim jest, z czym można przyjść, jak wygląda pierwsza wizyta, cennik, dojazd i zapisy. Do tego uzupełniony Profil Firmy w Google. Gdy dojdą nowe terapie albo drugi specjalista, strona dostaje kolejne podstrony.
Firma remontowa z czterema usługami
Remonty łazienek, wykończenia mieszkań, układanie podłóg i drobne naprawy to cztery różne zapytania w Google i cztery różne grupy klientów. Tu jedna strona będzie hamulcem. Lepiej od razu zaplanować pełną stronę z osobną podstroną dla każdej usługi i realizacjami przypisanymi do usług.
Firma z pełną stroną rusza z kampanią sezonową
Serwis klimatyzacji ma już stronę z kilkoma usługami, a wiosną chce reklamować przeglądy. Zamiast kierować reklamę na stronę główną, warto przygotować landing page jako podstronę tej samej domeny: jedna oferta, cena „od”, terminy, krótki formularz. Po sezonie stronę można wyłączyć albo zostawić na kolejny rok.
Jak zacząć, żeby nie budować drugi raz
Najczęściej polecam taki scenariusz: zacznij od tego, czego potrzebujesz teraz, ale na fundamencie, który da się rozbudować.
- Własna domena od pierwszego dnia, a nie adres w subdomenie kreatora czy platformy reklamowej. Linki, opinie i historia zostają wtedy przy Tobie.
- System, w którym łatwo dodać podstronę. Jeśli za pół roku dojdzie druga usługa, powinna dostać własną podstronę, a nie kolejną sekcję na coraz dłuższej stronie.
- Landing page kampanii jako podstrona firmowej strony, np. twojadomena.pl/przeglad-klimatyzacji/, zamiast osobnej domeny na każdą akcję.
- Teksty i zdjęcia, które przydadzą się dalej. To, co napiszesz na landing page, później stanie się podstawą podstrony usługi.
- Przekierowania przy rozbudowie. Jeśli przy przejściu na pełną stronę zmienią się adresy, stare trzeba przekierować na nowe, żeby nie stracić linków i widoczności.
W cenie każdej strony, którą wykonuję, są m.in. panel CMS do samodzielnych zmian, wersja mobilna, formularze, podstawy technicznego SEO i HTTPS. Odświeżenie istniejącej strony zaczyna się od 3 490 zł netto (do 5 głównych widoków lub sekcji), a strona od zera z 5–8 podstronami — od 5 990 zł netto. Jeśli potrzebujesz tylko jednej strony pod kampanię, opisz mi jej cel. Zakres i cenę zobaczysz w propozycji, zanim podpiszesz umowę i cokolwiek zapłacisz.