Czym jest domena i czym różni się od hostingu
Domena to adres Twojej firmy w internecie — to, co klient wpisuje w przeglądarce, i to, co stoi po znaku @ w adresie e-mail. Sama domena nie przechowuje ani strony, ani wiadomości. Wskazuje tylko, gdzie one są.
Strona działa na hostingu, a poczta może działać u tego samego albo u zupełnie innego dostawcy. Łączą je ustawienia DNS domeny: jeden rekord kieruje ruch na serwer strony, inny wskazuje serwer poczty. Dlatego domena, hosting i poczta to trzy osobne usługi, które często są w trzech różnych firmach.
Domeny nie kupuje się na zawsze. Zawierasz umowę z rejestratorem i opłacasz kolejne okresy — zwykle rok, choć domenę .pl można opłacić nawet na 10 lat z góry. Rejestr domen .pl prowadzi NASK, a Ty, jako podmiot, który ma prawa do nazwy, jesteś w jego terminologii abonentem.
Domena .pl czy .com — które rozszerzenie wybrać
Jeśli działasz w Polsce i dla polskich klientów, domena .pl jest najczęściej najlepszym wyborem. Ludzie odruchowo dopisują „.pl” do nazwy firmy, a krajowe rozszerzenie jasno mówi, gdzie działasz. Google traktuje domenę krajową jako wskazówkę, że strona jest kierowana do użytkowników z danego kraju, choć sam zaznacza, że to sygnał o niewielkiej sile.
Rozszerzenie .com ma sens, gdy sprzedajesz za granicą albo budujesz markę międzynarodową. Dla firmy lokalnej bywa pułapką: krótkie nazwy w .com są zwykle dawno zajęte, a klient, który zapamięta tylko nazwę, i tak wpisze .pl — i może trafić do kogoś innego.
| Rozszerzenie | Kiedy ma sens | Na co uważać |
|---|---|---|
| .pl | Firma działająca w Polsce, klienci z Polski | Sprawdź, czy wersja .com nie należy do konkurenta o podobnej nazwie |
| .com | Sprzedaż za granicą, marka międzynarodowa | Polscy klienci z przyzwyczajenia wpisują .pl |
| .eu | Działalność w kilku krajach Unii | Abonent musi mieć związek z UE lub EOG, np. siedzibę firmy w jednym z tych krajów |
| com.pl i domeny regionalne (np. waw.pl) | Gdy nazwa w .pl jest zajęta, a związek z miastem jest atutem | Trudniej je zapamiętać i podyktować |
| Nowe rozszerzenia (np. .shop, .online) | Projekty specjalne, kampanie, adresy dodatkowe | Nie każdy klient rozpozna, że to adres strony |
Nie musisz rejestrować wszystkich wariantów. Główna domena powinna być jedna, a dodatkowe — np. .com przy firmie, która planuje eksport — mogą przekierowywać na nią. Słowa kluczowe w domenie też nie są skrótem do wyższych pozycji: Google pisze wprost, że same słowa w nazwie domeny prawie nie wpływają na ranking. Lepiej wybrać nazwę, którą klient zapamięta.
Jak wybrać nazwę domeny
Najlepsza domena to zwykle po prostu nazwa firmy albo marki — ta sama, którą słychać w telefonie i widać na fakturze. Zanim ją zarejestrujesz, przepuść ją przez kilka prostych testów.
- Test telefonu. Podyktuj adres komuś przez telefon. Jeśli musisz dodawać „przez samo h”, „z myślnikiem” albo „bez polskich liter”, część klientów się pomyli.
- Długość. Krótszy adres łatwiej zapamiętać i wpisać na telefonie. Nazwa ma też zmieścić się na wizytówce, samochodzie i w stopce maila.
- Polskie znaki. W domenie .pl można zarejestrować nazwę z literami ą, ę czy ł. Do głównego adresu i poczty bezpieczniej użyć wersji bez znaków diakrytycznych, a wersję z polskimi znakami ewentualnie zarejestrować dodatkowo i przekierować.
- Myślniki i cyfry. Są dozwolone (myślnik nie może stać na początku ani na końcu nazwy), ale ludzie o nich zapominają. Jeśli nazwa wymaga myślnika, rozważ zarejestrowanie obu wersji.
- Dwuznaczność. Przeczytaj nazwę zapisaną bez spacji. Słowa sklejone w jeden ciąg potrafią utworzyć zupełnie inne, niezamierzone słowo.
- Cudze marki. Domena nie daje praw do nazwy. Jeśli brzmi podobnie do znanej marki albo zarejestrowanego znaku, możesz mieć kłopot — o ochronie nazwy piszę w artykule o znaku towarowym.
Jeśli dopiero wymyślasz nazwę firmy, sprawdzaj wolną domenę razem z innymi kryteriami — więcej o tym w tekście jak wymyślić nazwę firmy. Gdy wymarzona domena jest zajęta, zobacz, co pod nią działa. Jeśli to aktywna firma z Twojej branży, lepiej poszukać innej nazwy, niż budować markę o krok od konkurenta.
Rejestracja domeny krok po kroku
- Sprawdź dostępność. Wolną domenę .pl sprawdzisz w wyszukiwarce u dowolnego rejestratora albo w bazie WHOIS prowadzonej przez NASK.
- Wybierz rejestratora. Porównuj nie tylko cenę rejestracji, ale też cenę odnowienia — pierwszy rok bywa promocyjny, a kolejne lata kosztują więcej. Sprawdź też, czy panel pozwala zarządzać DNS i nadać dostęp innym osobom.
- Zarejestruj domenę na firmę. Jako abonenta podaj swoją firmę, z jej danymi i NIP-em, a nie wykonawcę strony czy pracownika.
- Podaj adres kontaktowy, który przetrwa zmiany. Na ten adres przyjdą przypomnienia i potwierdzenia. Najlepiej, żeby czytała go więcej niż jedna osoba i żeby nie zależał wyłącznie od skrzynki w tej samej domenie — gdy domena przestanie działać, taka skrzynka też zamilknie.
- Włącz automatyczne odnawianie i podepnij aktualną metodę płatności. Przy domenie kluczowej dla firmy możesz też opłacić kilka lat z góry.
- Zabezpiecz dostęp. Login do panelu rejestratora trzymaj w firmowym menedżerze haseł i włącz logowanie dwuskładnikowe, jeśli rejestrator je oferuje.
U mnie zasada jest prosta: domena zostaje Twoja. Rejestrujesz ją na swoją firmę, płacisz według ceny rejestratora, a ja proszę tylko o dostęp do ustawień potrzebnych do uruchomienia strony. Dzięki temu zmiana hostingu czy wykonawcy nigdy nie oznacza zmiany adresu firmy.
Na kogo zarejestrować domenę — i dlaczego nie na wykonawcę
To najważniejsza decyzja w całym procesie, a często zapada przypadkiem. Ktoś „po prostu załatwił domenę” przy budowie strony i po kilku latach okazuje się, że abonentem jest agencja, były pracownik albo znajomy, który kiedyś pomagał.
Abonent ma prawa, których nie ma nikt inny. Zgodnie z zasadami rejestru .pl rejestrator nie może bez jego wiedzy i zgody przenieść domeny do innego rejestratora, zmienić abonenta ani usunąć domeny. To chroni właściciela — ale tylko wtedy, gdy właścicielem jest Twoja firma.
Jeśli abonentem jest ktoś inny, każda zmiana wymaga jego udziału. Przy rozstaniu z wykonawcą, sporze albo zwykłym braku kontaktu możesz stracić kontrolę nad stroną i pocztą jednocześnie.
Jak sprawdzić, kto jest abonentem
W bazie WHOIS zobaczysz m.in. rejestratora, serwery DNS, datę odnowienia i to, czy abonentem jest organizacja, czy osoba prywatna. Danych samego abonenta tam nie znajdziesz, więc najpewniej sprawdzisz je w panelu rejestratora albo pytając go wprost. Poproś też wykonawcę o pisemne potwierdzenie, na kogo zarejestrowana jest domena.
Zmiana abonenta i zmiana rejestratora to dwie różne rzeczy
Przeniesienie domeny do innego rejestratora, czyli transfer, nie zmienia abonenta — zmienia tylko firmę, która obsługuje domenę. Do transferu potrzebny jest kod authinfo. Rejestrator musi wydać go abonentowi niezwłocznie i nie może uzależniać tego od dodatkowych warunków, w tym od opłaty.
Zmiana abonenta, potocznie nazywana cesją, to przekazanie praw do domeny innemu podmiotowi. Przeprowadza się ją u rejestratora i wymaga zgody obecnego abonenta. Jeśli domena jest zarejestrowana na wykonawcę, poproś o cesję na Twoją firmę jak najszybciej — dopóki współpraca układa się dobrze. Szczegóły opisuje NASK na stronie Prawa abonenta domeny .pl.
W sporach o samą nazwę — na przykład gdy ktoś zarejestrował domenę z Twoją marką — NASK nie rozstrzyga. Takie sprawy trafiają do sądu polubownego albo powszechnego i wtedy bardzo przydaje się wcześniejsza ochrona nazwy.
Jak chronić domenę przed utratą i przejęciem
Domeny rzadko giną w spektakularny sposób. Zwykle po prostu nikt ich nie odnowił: przypomnienie trafiło na nieaktualny adres, karta wygasła, a osoba odpowiedzialna już nie pracuje w firmie.
- Automatyczne odnawianie i aktualna płatność. Do tego przypomnienie w firmowym kalendarzu na miesiąc przed końcem okresu.
- Aktualne dane kontaktowe. Rejestr i rejestrator wysyłają potwierdzenia na adres e-mail zapisany przy domenie. Jeśli nikt go nie czyta, nie dowiesz się o problemie.
- Bez czekania do ostatniej chwili. Domena, której nie odnowiono, przestaje działać — razem ze stroną i pocztą. Przez pewien czas można ją jeszcze odnowić u rejestratora, ale potem nazwa wraca do puli i może ją zarejestrować ktoś inny.
- Osobne dostępy zamiast jednego hasła. Wykonawca czy pracownik powinni mieć własne, ograniczone konta, a nie login właściciela. Po zakończeniu współpracy usuń zbędne uprawnienia.
- Logowanie dwuskładnikowe w panelu rejestratora i w skrzynce, na którą przychodzą powiadomienia o domenie.
- DNSSEC. NASK zaleca zabezpieczenie domeny tym mechanizmem, który utrudnia podszywanie się pod odpowiedzi DNS. Zapytaj rejestratora i dostawcę DNS, czy go obsługują.
- Blokada w rejestrze. Przy domenach kluczowych dla firmy, np. sklepu, warto zapytać rejestratora o usługę .pl Registry Lock. Blokuje ona m.in. zmianę abonenta, transfer i zmianę serwerów DNS, dopóki na Twoje zlecenie nie zostanie zdjęta.
Rozważ też kilka wariantów ochronnych: wersję z myślnikiem i bez, popularną literówkę albo rozszerzenie .com, jeśli planujesz sprzedaż za granicą. Wszystkie powinny przekierowywać na adres główny. Nie chodzi o wykupienie całego alfabetu, tylko o adresy, które klient realnie mógłby wpisać.
Zmiana nazwy firmy: co zrobić ze starą domeną
Przy zmianie nazwy kusi, żeby starą domenę po prostu wygasić. To błąd. Pod starym adresem prowadzą linki z innych stron, wpisy w katalogach, stare faktury i wizytówki, a w skrzynkach klientów leżą maile, na które ktoś kiedyś odpowie.
Starą domenę utrzymuj i przekieruj na nową — każdą podstronę na jej odpowiednik, a nie wszystko na stronę główną. Przez jakiś czas zostaw też przekierowanie poczty firmowej ze starych adresów. Jeśli domena wygaśnie, może ją zarejestrować ktoś inny i przejąć ruch, a nawet wiadomości wysyłane na dawne adresy.
Koszt utrzymania starej domeny jest niewielki w porównaniu z ryzykiem. To jedna z tych decyzji, które najlepiej zapisać w planie zmiany marki, zanim ktoś w dobrej wierze kliknie „nie odnawiaj”.