Jak edytować stronę
i niczego nie zepsuć?

Samodzielna edycja strony jest bezpieczna, jeśli trzymasz się kilku zasad: zmieniasz treść, a nie konstrukcję, sprawdzasz podgląd przed publikacją i wiesz, jak wrócić do poprzedniej wersji. Najwięcej szkód robią nie literówki, tylko zmiany adresów, usuwanie podstron i ciężkie zdjęcia.

Kuba, ODSŁONA6 min czytania

W skrócie6 min
  • Przed pierwszą zmianą sprawdź, czy masz kopię zapasową, podgląd i historię zmian — oraz własne konto.
  • Teksty wklejaj bez formatowania, trzymaj się struktury nagłówków i podobnej długości.
  • Zdjęcia zmniejszaj przed wgraniem, nazywaj opisowo i dodawaj do nich rzeczowy opis alternatywny.
  • Nie zmieniaj adresów podstron i nie usuwaj stron bez przekierowania 301.
  • Wtyczki, kody śledzące, formularze i ustawienia indeksowania zostaw osobie, która opiekuje się stroną.

Zanim zaczniesz: trzy zabezpieczenia

Większość zmian na stronie firmowej to drobiazgi: nowy cennik, godziny otwarcia w święta, zdjęcie realizacji, krótka aktualność. Każdą z nich zrobisz samodzielnie w panelu CMS, jeśli wcześniej upewnisz się, że masz trzy rzeczy.

  1. Kopię zapasową całej strony. Zapytaj osobę, która opiekuje się stroną lub hostingiem, jak często jest robiona i jak się ją przywraca. To plan awaryjny na wypadek, gdyby coś poszło naprawdę źle.
  2. Podgląd lub wersję roboczą. Dobrze, jeśli możesz zobaczyć zmianę przed publikacją — na komputerze i na telefonie.
  3. Historię zmian. Sprawdź, czy panel pozwala wrócić do wcześniejszej wersji tekstu. Pamiętaj, że historia zwykle obejmuje treść konkretnej podstrony, a nie wszystkie ustawienia witryny.

Do tego własne konto. Nie loguj się na konto wykonawcy ani na jedno wspólne konto całego biura. Osobny login pozwala sprawdzić, kto co zmienił, i nadać każdemu uprawnienia tylko do tego, czego potrzebuje.

Teksty: jak zmieniać, żeby nie rozjechać układu

Strona jest zaprojektowana pod treści o określonej długości. Nagłówek, który miał pięć słów, a po zmianie ma dwadzieścia, może zawinąć się w cztery linie na telefonie i zepchnąć przycisk poza ekran. Kilka zasad, które chronią przed takimi niespodziankami:

  • Trzymaj się podobnej długości. Jeśli tekst musi być dłuższy, sprawdź podgląd na wąskim ekranie.
  • Wklejaj bez formatowania. Tekst skopiowany z Worda czy maila niesie ze sobą ukryte style: inne fonty, kolory, odstępy. W wielu edytorach i przeglądarkach pomaga skrót Ctrl+Shift+V (na Macu Cmd+Shift+V) albo wklejenie tekstu najpierw do zwykłego notatnika.
  • Nie używaj nagłówków do wyróżniania. Nagłówki tworzą strukturę strony dla czytelników i wyszukiwarki. Jeśli chcesz coś podkreślić, użyj pogrubienia.
  • Opisuj linki słowami. „Zobacz cennik usług” mówi więcej niż „kliknij tutaj” — i ludziom, i wyszukiwarce.
  • Uważaj na dane kontaktowe. Numer telefonu, adres i godziny otwarcia bywają na stronie w kilku miejscach: w stopce, w kontakcie, czasem w danych dla wyszukiwarki. Zmieniając je, sprawdź wszystkie.

Zdjęcia: rozmiar, nazwa i opis

Ciężkie zdjęcia to jeden z najczęstszych powodów, dla których strona po kilku miesiącach samodzielnych zmian zaczyna działać wolniej. Zdjęcie prosto z aparatu lub telefonu jest zwykle wielokrotnie większe, niż potrzeba do wyświetlenia na stronie.

  • Zmniejsz zdjęcie przed wgraniem do rozmiaru, w jakim będzie wyświetlane — konkretne wymiary ustal z wykonawcą. Część paneli robi to automatycznie, ale warto wiedzieć, czy Twój też.
  • Zachowuj proporcje zgodne z miejscem na stronie, na przykład poziome w galerii realizacji. Inaczej kadr zostanie przycięty w nieprzewidziany sposób.
  • Nadawaj plikom zrozumiałe nazwy. Google zaleca krótkie, opisowe nazwy plików zamiast przypadkowych ciągów znaków — na przykład remont-lazienki-krakow.jpg zamiast IMG_4821.jpg.
  • Dodawaj opis alternatywny (alt). To krótki opis tego, co widać na zdjęciu. Korzystają z niego osoby niewidome i słabowidzące, a Google używa go — razem z treścią strony — do zrozumienia, co przedstawia obraz. Pisz rzeczowo, bez upychania słów kluczowych.
  • Używaj zdjęć, do których masz prawa. Zdjęcie znalezione w wyszukiwarce nie jest darmowe tylko dlatego, że da się je pobrać.

Nowa podstrona lub aktualność: o czym pamiętać

Dodanie nowej treści to dobra okazja, żeby od razu zrobić ją porządnie. Poprawianie po publikacji zwykle zajmuje więcej czasu. Zanim klikniesz „Opublikuj”, przejdź przez krótką listę:

  • Tytuł strony i opis dla wyszukiwarki. Jeśli panel ma osobne pola na tytuł widoczny w Google i krótki opis, wypełnij je. Tytuł powinien mówić, o czym jest strona, a opis — zachęcać do kliknięcia.
  • Krótki, czytelny adres — małe litery, słowa oddzielone myślnikami, bez zbędnych dat i numerów. Ustal go raz, bo później lepiej go nie zmieniać.
  • Jeden główny nagłówek i śródtytuły, które dzielą tekst na logiczne części.
  • Zdjęcie z opisem alternatywnym, przygotowane według zasad z poprzedniej sekcji.
  • Link do powiązanej podstrony — na przykład z aktualności o nowej usłudze do jej opisu w ofercie.

I jeszcze jedno: nie zostawiaj opublikowanych stron testowych typu „Nowa strona 2” czy „test”. Wyszukiwarka może je znaleźć i pokazać klientom. Jeśli chcesz coś wypróbować, użyj wersji roboczej.

Adresy, menu i usuwanie podstron: tu najłatwiej o szkody

Literówkę w akapicie poprawisz w minutę i nikt na tym nie ucierpi. Zmiana adresu podstrony to inna kategoria. Jeśli zmienisz /oferta/remonty/ na /uslugi/remonty-mieszkan/, stary adres przestanie działać. Linki z Google, z wizytówki, z mediów społecznościowych i z maili do klientów zaczną prowadzić do błędu 404.

Dlatego:

  • nie zmieniaj adresów istniejących podstron, jeśli nie musisz — tytuł i nagłówek zwykle zmienisz bez ruszania adresu,
  • nie usuwaj podstron, na które ktoś wchodzi; jeśli usługa znika, lepiej zaktualizować treść albo skierować odwiedzających w nowe miejsce,
  • każdą zmianę adresu połącz z przekierowaniem 301 ze starego adresu na nowy — jeśli nie wiesz, jak to zrobić, poproś o to osobę opiekującą się stroną,
  • po zmianie menu sprawdź je na telefonie — dodatkowa pozycja może nie zmieścić się w układzie.

Przy większych zmianach struktury, na przykład łączeniu kilku podstron w jedną, zajrzyj do poradnika o przekierowaniach 301 i migracji strony.

Czego lepiej nie ruszać samodzielnie

Panel daje czasem dostęp do ustawień, które działają w tle i których skutków nie widać od razu. Jeśli nie masz pewności, zostaw je osobie, która opiekuje się stroną:

  • instalowanie, usuwanie i aktualizowanie wtyczek, motywów oraz samego systemu,
  • kody śledzące i narzędzia analityczne — łatwo przypadkiem wyłączyć pomiar albo uruchomić go bez zgody użytkownika,
  • ustawienia formularzy — adres, na który przychodzą zgłoszenia, zabezpieczenia przed spamem, zgody,
  • ustawienia widoczności dla wyszukiwarek — jedno zaznaczone pole może poprosić wyszukiwarki o pominięcie całej strony,
  • dokumenty prawne, takie jak polityka prywatności — zmiany w nich wynikają z tego, jak przetwarzasz dane, a nie z potrzeby odświeżenia tekstu,
  • ustawienia domeny i poczty — zwykle nie są częścią CMS-a, ale bywają podpięte do tego samego konta u dostawcy.

Dobrze skonfigurowany panel po prostu ukrywa te opcje przed osobami, które ich nie potrzebują. Wtedy możesz klikać spokojnie, bo nie ma tam niczego, co zepsuje stronę.

Po publikacji: kontrola w pięć minut

Po każdej większej zmianie zrób krótką kontrolę. To nawyk, który oszczędza nerwów i telefonów od klientów:

  1. Otwórz zmienioną podstronę na telefonie, nie tylko na komputerze.
  2. Kliknij przyciski i linki w zmienionym fragmencie.
  3. Jeśli zmiana dotyczyła okolic formularza, wyślij testowe zgłoszenie i sprawdź, czy dotarło.
  4. Sprawdź, czy zdjęcia się wczytują i nie są rozciągnięte ani dziwnie przycięte.
  5. Przeczytaj tekst jeszcze raz już na stronie — literówki widać tam lepiej niż w panelu.

Gdy coś pójdzie nie tak

Zdarza się każdemu. Najważniejsze, żeby nie poprawiać błędu kolejnymi przypadkowymi zmianami.

  • Zatrzymaj się i zanotuj, co zostało zmienione — która podstrona, które pole, o której godzinie. To skraca szukanie przyczyny.
  • Przywróć poprzednią wersję z historii zmian, jeśli panel ją oferuje.
  • Zrób zrzut ekranu tego, co widzisz — także na telefonie.
  • Napisz do osoby, która opiekuje się stroną. Drobny problem z treścią to zwykle kilka minut pracy.

Moim klientom szybkie naprawy, które zajmują 5–10 minut, robię bez opłat. Nie musisz więc godzinami walczyć z panelem, zanim zapytasz.

Panel ustawiony pod Ciebie

Najprostszy sposób, żeby niczego nie zepsuć, to panel, w którym nie ma czego psuć. Tak przygotowuję CMS w swoich projektach: ustalam z Tobą, co zmieniasz najczęściej, i w panelu zostaje właśnie to. Każde pole odpowiada konkretnemu miejscu na stronie, a podgląd pokazuje efekt zmiany. Możesz to sprawdzić w demonstracji panelu na przykładowej stronie.

Panel i szkolenie są w cenie każdego pakietu strony. Szkolenie robię na Twoich treściach, więc po nim wiesz, jak zmienić swój cennik, a nie przykładowy tekst. Wspólnie sprawdzamy też, jak ocenić zmianę, opublikować ją i co zrobić, gdy trzeba wrócić do wcześniejszej wersji. Jeśli wolisz, żeby zmianami zajmował się ktoś inny, możesz zlecać je mnie w ramach opieki technicznej od 249 zł netto miesięcznie.

Kuba, ODSŁONAProjektuję i buduję strony, sklepy i marki dla małych firm. Przy systemach i automatyzacji pracuję razem ze StackERP. Poznaj mnie

Pytania
i odpowiedzi.

Krótko o tym, o co najczęściej pytają właściciele firm w tym temacie.

Wszystkie pytania
Czy mogę zepsuć stronę, zmieniając tekst?

Samą zmianą treści rzadko da się zepsuć stronę na stałe. Najczęstsze problemy to rozjechany układ po wklejeniu tekstu z Worda albo zbyt długi nagłówek. Podgląd przed publikacją i historia zmian pozwalają szybko to wychwycić i cofnąć.

Jak cofnąć zmiany na stronie?

Jeśli panel ma historię zmian, przywróć wcześniejszą wersję danej podstrony. Gdy problem dotyczy ustawień albo całej strony, potrzebna jest kopia zapasowa — wtedy najlepiej poprosić o pomoc osobę, która opiekuje się stroną.

Jakiej wielkości zdjęcia wgrywać na stronę?

Takiej, w jakiej będą wyświetlane, a nie prosto z aparatu. Konkretne wymiary zależą od projektu, dlatego najlepiej ustalić je z wykonawcą. Część paneli zmniejsza zdjęcia automatycznie.

Czy zmiana tytułu podstrony zmienia jej adres?

Zwykle nie — adres podstrony to najczęściej osobne pole. Jeśli jednak zmieniasz właśnie adres, ustaw przekierowanie 301 ze starego na nowy, żeby linki i wyniki w Google nie prowadziły do błędu.

Czy potrzebuję opieki technicznej, jeśli sam edytuję stronę?

Edycja treści i opieka techniczna to dwie różne rzeczy. Treści możesz zmieniać samodzielnie, ale ktoś musi pilnować aktualizacji, kopii zapasowych i bezpieczeństwa. Możesz to robić sam, jeśli wiesz jak, albo powierzyć to komuś.

Czytaj
dalej.

Powiązane tematy, które pomogą Ci podjąć decyzję.

Wszystkie artykuły

Więcej w temacie „CMS”: Kreator stron czy strona od projektanta?, Strona wielojęzyczna: tłumaczenia i SEO

Zobacz swoją stronę,
zanim zapłacisz.

Najpierw dostajesz propozycję: kierunek, zakres i cenę. Umowę i płatność ustalamy dopiero wtedy, gdy wiesz, za co płacisz.